reklama

Majóweczki 2008

reklama
Haha
a najlepsze że będąc na rozmowie u szefa najpierw oznajmił że się bardzo cieszy że jestem w ciąży, a potem powiedział że nie wie jak to będzie czy jak wrócię z wychowawczego czy będzie jeszcze to stanowisko. A potem sprostował że i tak mi zapewni miejsce w firmie, tak pewnie na 3 miesiące i dowidzenia.:baffled:
 
Cześć dziewczyny widze że wiekszośc buntuje sie na prace Ja jestem na chorobowym od kiedy wiem że jestem w ciąży na poczatku dostałam je poto aby odstresowac sie i odpocząć psychicznie po śmierci mamy (moja mama zmarła jak bylam w szóstym tygodniu,pisałam o tym ) a póżniej kiedy poszłam ich odwiedzic do pracy i usłyszałam że ciąża to nie żadna choroba (biorąc pod uwage że pracowałam po 9 godzin na nogach ) i że on ze swoich pieniendzy musi mi płacić a ja nie zarabiam to tak sie wściekłam ze stwierdzilam że napewno nie wróce :tak:nawet pieniądze nie sa tego wart ja teraz z zusu dostaje najniższa średnia bo tak podpisywalam liste a tak naprawde zarabialam inne pieniądze ale to nie szkodzi pieniądze nie sa najważniejsze :tak:i wiecie tak sobie myśle że jakbym pracowała to nie uczymałabym tej ciąży , cały czas odpoczywam a i tak mam problem a co by było gdybym pracowała...:confused:
 
Ja też podpisywałam kwity na najniższą krajowa a zarabiałam prawie drugie tyle. Nie miałam wyjścia. Teraz to czuje po kieszeni ale tak jak pisałaś nati nie pieniadze sa tu najważniejsze. Poza tym, jak się dowiedzieli, ze jestem w ciąży to uznali, ze należy mi się sucha wypłata. A ja w ciąży siedziałam po nocach ( oprócz 8 godzin normalnych w pracy)nad zleceniami. I nagle mi sie nie należało. I za soboty też mi sie nie należało.

A co się tyczy przyjemniejszego tematu ciuszków to jak myślałam , ze to dziewczynka to widziałam same chłopięce wdzianka i różowe bezy. Myślę, co mała to musi już w różowych kokardach popylać?Teraz jakoś same dziewczyńskie rzeczy są na wieszakach. I to ładne!
 
A ja własnie wróciałam z zakupkow :-)
Kupiłam ciuszki w róznym rozmiarze, jednak opłacało sie jechac do TESCO.
Gdyby nie przeceny zapłaciłabym 379 zl a tak dałam 119 zł za 29 szt ubranek :-)
Są takie słodkie ze nie moge przestac na nie patrzec i przeglądać po raz kolejny.
Potem Wam wkleje zdjęcie, az sama nie wierzyłam że przecenione są o 70%, co chwilke biegałam do czytnika zeby sie upewnic czy rzeczywiscie jest taka cena.
Ale jestem szczesliwa :-)
 
reklama
Dziewczyny ja znow z doskoku,bo mam remoncik maly w domku wiec same rozumiecie ze babskim okiem trzeba wszytskiego dopilnowac ...:-p
Madamagda i super,ja jutro lub w weekend lece do Tesco na zakupy,bodziaki maja swietne i nie tylko.Tylko czekam na potwierdzenie jutrzejsze plci dziecka:tak:

Moje dziecko znow zasnelo samo...o tak:-D
179980.jpg


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry