reklama

Majóweczki 2008

reklama
Cześć Kobitki,

Natalko - ciesze sie, ze u Cibie lepiej, faktycznie, może jeszcze do domku pozwola Ci wrocic.:)

Aneta - witaj w naszym gronie.:-)

No faktycznie, ostatki dzis... to sie nabalowalam w tym karnawale, potanczylam i popilam napoi wyskokowych, hoho.;-) Dzis i jutro siedze u Rodzicow i leniu****e, dopiero podpielam sie do netu, ale widze, ze dzis na forum malo pisalyscie.:-)

Milego wieczorku.
 
Witajcie Majóweczki!

Aneta, witaj i zaglądaj do nas jak najczęściej!!

Dziubek, to Ty biedactwo taka samiutka będziesz sobie leżała w domku? A może mieszka z Wami jeszcze ktoś z rodziny?

Natala, no to świetne wieści nam dziś przekazujesz, ale jak się domyślam i tak leżenie Cię nie ominie?

Madamagda, gratuluję zaliczenia :tak::tak: Ja w tym tygodniu odebrałam wreszcie swój dyplom mgr i czuję się spełniona oraz postanawiam sobie solennie żadnych więcej studiów. Mogę się szkolić we własnym zakresie jezykowo, ale inne formy nauki dziękuję bardzo!

Aniusia, kupiłam dziś płyn do kąpieli Hipp - ładnie pachnie Maksio się dziś w nim kąpał :tak::tak: Maksio na nic nie reaguje alergicznie, nawet nie zaszkodziło mu jak kiedyś przez nasze niedopatrzenie dorwał w kąpieli butelkę Cifa i sobie połowę wpuścił do wanny - wystarczyło go porządnie wypłukać... a już się bałam że następnego dnia będzie cały w wysypce hihi
 
Witam.Ja jestem padnieta......dopiero co moj dom opuscilo 12 osob.Razem nas bylo 15.Zwalila mi sie rodzinka.........Zostawili wielki bajzel i poszli pij=usy jedne a ja tylko moglam oblizac sie smakiem....Jak mi sie marzy jakis alkohol.....A jeszcze dlugo dlugo sie nie napije czlowiek.No coz trzeba przeczekac......Moja mama juz wlasnie odjezdza pociagiem do Czech......:(((((
Ide poczytac teraz co na klikalyscie jak dam rade....
 
Aneta witamy nowa majóweczke:-)

Ja tez na chwilke bo mój mezus konczy przechodzic jakas glupia gre dobrze ze bracia sobie drugi komputer kupili to juz takich kolejek nie ma i moge zagladac wieczorem ciekawe ile mu to konczenie zajmie a dzis ostatki to zamiast poszalec to kocyk i lulu :blink: choc troche i lepiej nie wiem ale troche posprzatam i zawsze boli mnie pochwa wiec coraz mniej staram sie robic i dzielic obowiazki na pozostalych bo dzidzia najwazniejsza trzeba isc polezec bo to zawsze pomaga :happy:
 
reklama
Oj ja to do mocniejszych trunków raczej nie tesknie a piwa to zawsze nie cierpiałam Ale abstynentem to raczej nie zostane pózniej Mnie to ciagnie do pepsi strasznie czsem grzesze ale żadko:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry