kamilka87
Majowe mamy'08
hej dziewczyny
jeszcze nie przeczytalam co przez weekend pisalyscie ale ja jestem w szpistalu.... mam dostep od kolezanki obok bo ma laptopa jestenm od piatku i jutro juz chyba wychodze... niestety przewrocilam sie w domu i brzuszek bolal a jak poszlam do lekarza to stwierdzil ze nie wezmie na siebie odpowiedzialnosci i odrazu wyslal mnie do szpitala... tetno jest ok choc pierwsze bylo zachwiane... ale juz jest ok... zrobili mi jedno usg i jak jutro wyjde to jeszcze maja powtorzyc.... ale szczerze mowiac jestem tu gorzej chora niz bym byla w domu poniewaz co chwile slysze ze jakies dzieciatko nie zyje i albo cesarka albo wywoluja poronienie...Matko...a co u was tak w skrocie bo dlugo nie moge byc...



jeszcze nie przeczytalam co przez weekend pisalyscie ale ja jestem w szpistalu.... mam dostep od kolezanki obok bo ma laptopa jestenm od piatku i jutro juz chyba wychodze... niestety przewrocilam sie w domu i brzuszek bolal a jak poszlam do lekarza to stwierdzil ze nie wezmie na siebie odpowiedzialnosci i odrazu wyslal mnie do szpitala... tetno jest ok choc pierwsze bylo zachwiane... ale juz jest ok... zrobili mi jedno usg i jak jutro wyjde to jeszcze maja powtorzyc.... ale szczerze mowiac jestem tu gorzej chora niz bym byla w domu poniewaz co chwile slysze ze jakies dzieciatko nie zyje i albo cesarka albo wywoluja poronienie...Matko...a co u was tak w skrocie bo dlugo nie moge byc...







sorrki za to marudzenie ale mnie normalnie roznosi brak mi jakieś możliwości wyładowania się bo tylko leże i leże 