reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majóweczki 2008

reklama
Ja też już się melduję:)

Kamilko - no to koniecznie odezwij sie jak już będziesz po ginie. Mam nadzieję, że go zastaniesz.

Pola- pierożki to ja wszystkie lubię. Mniam.... Chyba dzisiaj wyciągnę z zamrażarki od mojej mamuśki jakieś. Niestety ja nie moge nic robić więc zdana jestem na rodziców.

Wiecie mam taki problem. Tzn może nie problem ale pytanie. Bo ostatnio miałam takie dziwne rytmiczne kopanie w dole brzucha. Wczesniej takiego czegoś nie miałam. Nawet nie wiem czy to kopanie. Puknięcia raczej które powtarzają się co sekundę przez jakiś czas. To nie jest zwykłe kopanie dzidzia.Tak się zastanwiałam czy to przypadkiem nie tętno...ale czy aż tak bym go odczuwała?? Czy miała któraś z Was takie coś??
 
He he he, już znalazłam:) to czkawka dzidzi :)!!!

Ufff, ulżyło mi bo myslałam że może coś złego się dzieje:)
 
Tak się zastanawiam, czy jeżeli dzidzi ma teraz w brzuszku moim czkawkę to będzie miało z tym problemy po urodzeniu??

A może ja jakoś źle się odżywiam i ma małe takie problemy.
 
Dziubek, to jest zupełnie normalne zjawisko. Dzidzia się opiła wód płodowych. Odżywiasz się na pewno dobrze a czkawka nie jest zwiastunem żadnych kłopotów :tak:

Jejku dziewczyny kaszlę jak stary gruźlik. Ale żeby mój teść zaproponował, że odbierze Maksa ze żłobka czy coś - o nieeeee. W ogóle teściu chętnie przychodzi do nas na obiadki i wszystko byłoby ok bo przecież codziennie gotuję, ale on zjada, nigdy nie powie że dobre/niedobre/pocałujcie mnie w tyłek, tylko zje i od razu wychodzi. No to chociaż by posiedział trochę.... dziwnie jakoś. Sam mówil, że się cieszy że po śmierci żony nie został sam w domu, ale jakoś niespecjalnie szuka towarzystwa. Czasem Maks urządza straszne sceny histerii, głównie jak jest zmęczony, a dziadek nigdy nie zajrzy i nie zapyta czy jakoś pomóc - rozumiem że się nie chce wtrącać, ale jak dziecko drze się naprawdę na pełnych obrotach przez godzinę czy dłużej, to chyba mogłby zajrzeć??? A takie odwrócenie uwagi malucha ma czasem rewelacyjne skutki...
Kiedyś delikatnie spróbowałam w stylu "ginekolog mi każe dużo leżeć, żebym za wczesnie nie urodziła, kurczę jestem zmęczona" itd. liczyłam że może powie "połóż się, wezmę Maksa na podwórko/do siebie na godzinkę", ale powiedział tylko "Zosia (teściowa) to pracowała do ostatniego dnia i nawet do szpitala poszła pieszo!". No kurde.....
 
witajcie kochane :-)

ja tylko na sekundę chcę tylko napisać że USG mamy za tydzień w poniedziałek o 12:30 w Rudzie śląskiej :tak: ze skierowaniem to badanie jest bezpłatne :-) więc trzymajcie kciuki

popołudniu się odezwe do Was :tak: bo jakoś czasu Mi brakuje cały czas :-(

buziaczki kochane :-):-D

 
Olu
zdrówka życzę, a co do proszków to jak będą zupki i te inne sprawy to pewnie się przerzucę na jakiś Sensitive, lecz narzie właśnie Dzidziuś.
Aurelia
jade w piątek do Kauflandu na zakupki to kupie jak będzie, od razu 2 paki. Powinni pakować w op conajmniej 3 kg, a nie w takie maleństwa.
A po tym Fenetrolu to ja spać nie mogłam, roztrzęsiona byłam niesamowice i nie wiem czy nie odstawię bo jak tak dalej bedzie to zawał mnie jakiś złapie.
 
reklama
Oluś - ten typ tak ma. woli się nie angażować. Tak jest po prostu łatwiej. Tak w ogóle to kiedyś faceci przecież w ogóle się nie dotykali do zajęć domowych więc chyba i on został tak wychowany. Uważa, że kobiety mają takie obowiązki i koniec. Wiem to jest wkurzające ale jak przez całe swoje życie nic nie robił przy dzieciach czy w domu to nie masz na co liczyć że się kapnie że trzeba coś pomóc. Co do odebrania dziecka ze żłobka to może sama go o to poproś. Bo ten facet się sam nie zczai.
 
Do góry