reklama

Majóweczki 2008

i ja sie melduje ;-)

wietam wszystkie nowe majóweczki ;-) ale te wakacje były owocne w fasoleczki hihi


nawiązując do zycia i śmierci nie ma nic bez przyczyny... w dniu kiedy urodzil się mój Wiktorek zmarł mój najukochańszy wujo brat mojej mamy! w przyrodzie wszystko musi sie zgadzać:confused:
 
reklama
Witajcie w to zimno!!!
Ja należę do tej grupy, która bierze tylko kwas foliowy. Witaminki w owocach i warzywach, których szczerze powiedziawszy nie zjadam za dużo....
Mdli mnie na samą myśl :baffled:

Zwolinka - ja, mimo, że nie jestem poturbowana w wypadku samochodowym, nie mam czasem sił, zwłaszcza wieczorem aby nadążyć za moim smykiem. Korzystam z pomocy rodziców. Np dzisiaj mały zostaje u nich do 18.00 więc po pracy lece do domu odespać trochę. On potrzebuje towarzyszy, którzy dotrzymaja mu kroku - jest wtedy zadowolony, mimo że nie mam obok mamy. Głowa więc do góry, będzie dobrze:blink:

Majalan, iwonka2007 - ja też mam wrażenie, że brzucho mam ogromniasty, ale to chyba tak już jest przy drugiej ciąży;-)

Miłego dnia - bez mdłości i senności!
 
Dzień dobry, ja nie wiem czy mam się chwalić czy też nie, ale brzuszek pokazał się ewidentnie, a to moja pierwsza ciąża. Może to i wcześnie, czasami idę z moim mężem i chcę wciągnąć brzuszek choć trochę, to na mnie krzyczy:-). Śmieje się z tego.
Iwonko, co do witamin to mój gin zaleca folik i magnez w moim przypadku, dopiero w II tr. prenatal.
 
No proszę jak gwarno tutaj od samego ranka:-):-) ale to dobrze a nawet bardzo dobrze co do witaminek to ja biorę feminatal N zalecony przez ginka więc jestem spokojna że robię co trzeba :tak::tak:
No a co do brzusiów to ja bym już tez miała sie czym pochwalić ale głównie z tego powodu że miałam taki troszkę brzuszek kilogramowy przed fasolką a teraz jak maleństwo troszkę dorzuciło to juz nie da się tego ukryć :-pno ale napewno nikt postronny póki co nie podejrzewa mnie o ciążę a raczej o przybranie kilku kilogramów no cóż takie życie nie wszyscy mogą być szczupli a jak zaczynam marudzić przed lustrem to mnie mężuś przywołuję do porządku że wyglądam jak trzeba i że ciąża mi służy a ja nawet nie śmiem go podejrzewać o kłamstwo:-D:-D
 
Nati, bardzo mi się zrobiło smutno po przeczytaniu postu o Twojej Mamie. Potrafię się domyślić, co czujesz, bo moja Mama także nie żyje. Choć nie ma Jej już prawie od 10 lat (w Sylwestra będzie 10. rocznica), to nadal odczuwam Jej brak bardzo mocno i myślę, że nie trzeba z tym uczuciem walczyć. Co z tego, że doskonale potrafię sobie wytłumaczyć, że Ona już nie cierpi (zmarła na raka płuc), kiedy i tak każdy Sylwester jest dla mnie w sumie smutnym dniem i zawsze muszę się wtedy popłakać... a na co dzień gdy myślę o Mamie, o tym jak bardzo kochałaby Maksia i drugie wnuczątko, jak młodo umarła... robi mi się bardzo smutno. Ale powiem Ci, że zawsze ale to absolutnie zawsze gdy poproszę Mamę o pomoc - ta pomoc nadchodzi i czuję Jej obecność przy nas, to naprawdę niesamowite uczucie. Trzymaj się cieplutko, kochana!!

Wczoraj byłam u gina i robiliśmy usg, wiek ciąży zgadza się z ostatnią miesiączką, dzidzia ma 27mm, a serduszko bije 176 razy na minutę. Tak więc na razie wszystko ok. Usg było bardzo pobieżne, a w pierwszej ciąży gdy robiłam usg na dokładnie tym samym etapie, dostałam bardzo szczegółowy opis - myślę, że wynika to z różnicy w jakości sprzętu u obu lekarzy, więc usg między 11 a 14 tygodniem zrobię u tego lekarza, co wtedy robiłam.
Ale powiem Wam, że jakoś nie mam siły się tak bardzo cieszyć jak pierwszą ciążą, raczej mam obawy jak sobie poradzę ze wszystkim. Jest to także spowodowane tym, że mój M będzie prawdopodobnie miał wtedy nową pracę a wiadomo jak jest w nowej pracy jeżeli chodzi o wzięcie urlopu aby pomóc żonie hehe :-( poza tym wyprowadzamy się z Piły do której się przyzwyczaiłam i jest mi tu dobrze i prawdopodobnie niestety będziemy mieszkać z teściami (wprawdzie na osobnym piętrze w domu, ale co z tego kiedy moja teściowa wie lepiej nawet to jak się robi sałatkę z pomidorów oraz ile powinnam jeść, a także w co ubierać dziecko itp.). Ta perspektywa i świadomość że będę zmuszona korzystać z jej pomocy, chociaż ona niekoniecznie lubi małe dzieci a z wnucząt kocha chyba tylko syna mojego M z pierwszego małżeństwa co otwarcie okazuje.... to mnie po prostu przytłacza i dobija. Powiem tak - gdyby była moja Mama, patrzyłabym na to wszystko dokładnie odwrotnie ciesząc się że mogę być bliżej Niej, pogadać z Nią, poprosić o pomoc.... a tak to po prostu kiszka. Co z tego że M też nie chce mieszkać z rodzicami i mamy budować dom, no ale to przecież potrwa ze 2 lata (mamy ziemię ale nawet za projektem się nie rozglądalismy ani nic w ogóle)...
Moja wielka nadzieja że M znajdzie pracę znów w innym mieście i będę z dala od różnych problemów do których wcale to a wcale nie chcę wracać. Wtedy wynajmę na jakiś czas do kogoś do pomocy w domu i od razu będzie lepiej.

No to się wyżaliłam, a teraz idę trochę popracować oraz dać jeść M oraz babci, którzy dziś wyjeżdżają. M mnie wnerwił, więc jest mi średnio przykro, że nie będzie go aż do poniedziałku wieczorem.

Buziaki dla majóweczek. Aha gin mi też kazał brac witaminy ale ja poczekam do konca 3. miesiąca bo czytałam że nadmiar witamin na tym etapie ciąży może być szkodliwy dla dzidzi.
 
Witam dziewczyny
Mój lekarz zalecił mi brać prevital vorte i kwas foliowy do 18tyg. Brzuszek tez mi urósł i wszyscy się śmieją ze to moze bliźniaki. Na ostatnim usg było wyraźnie widać tylko jedno maleństwo także widocznie bedzie duza dzidzia. Mój gin powiedział mi ze jest za tym abym zrobiła usg 2D(w tym jest badanie przezierności karkowej)czy któraś z Was robiła już takie usg? Co o tym sądzicie?
 
Witaj Dominika czyli rozumiem ze jestes za zrobieniem takiego usg. Ja miałam trochę obaw przed umówieniem się na takie usg. Nie wiem co bym zrobiła gdyby się okazało ze coś jest nie tak. Moja przyjaciółka i siostra nie robiły tego usg twierdząc ze co ma byc to będzie
pozdrawiam
 
reklama
wiesz ja chcę wiedzieć od początku... prędzej czy później sie dowiemy my juz w domku mamy 2 dzieci i chcę wiedzieć co i jak bo tak na prawde to dziecko z wadą zostaje na głowie rodzeństwa jak nas już zabraknie i nie chciałabym obciążać naszych dzieci...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry