reklama

Majóweczki 2008

Sylwia- konfliktem sie nie martw i tak lek dostaniesz po porodzie, a z moi mezem ostatnio tez roznie bywa... wydaje mi sie ze jest jakis ograniczony wszystko jest zle... a wczoraj jak sie dowiedzal ze wzielam na raty pralke dal mamy( oczywiscie raty placi ona) to tak na mnie krzyczal a pozniej sie nie odzywal chyba caly wieczor... masakra... :tak::tak:

aaa braklo mi slowa na mojego meza.. juz wiem ....PESYMISTA on wszystko widzi w czarnych barwach...i wiecznie zadaje glupie pytania...
 
reklama
Sylwia konflikt jest wowczas gdy dziecie ma inny rh niz Twój a tego nie wiesz jeszcze :) wiec sie nie stresuj! jak była w ciązy z Wiktorkiem tez mi to groziło, ale okazalo sie ze mały ma taki sam RH co ja :) wiec było oki :-D
 
Majóweczki wracajcie do zdrówka.
A przed chwilką w Teleekspresie pokazywali dziewczynke która urodziła się w 22 tygodniu ciąży, ważyła ok 380 gram, przeżyła i teraz juz waży ponad 3 kg. CUD:-):-):-)
 
Powiem wam że mam świadomość że z każdym tygodniem zwiększają się szanse samodzielnego przeżycia dziecka w razie przedwczesnego porodu, każda z nas pewnie o tym myśli.
Lepiej jednak żeby nasze niunie siedziały bezpieczne w brzuszkach do ostatnich dni az do terminu.
 
No ja też widzialam tą malutką ale dzielna byla :tak: wyobrazcie sobie ze my juz mogłybyśmy urodzić:szok: ja tam wole poczekać i też mam nadzieje ze z tym potencjalnym konfliktem bedzie dobrze chyba go żle nazwałam wcześniej
A mnie tak okropnie boli żolądek czy coś związane z nim tak samo jak miałam ostre zapalenie żołądka wypilam siemie lniane ale nie pomogło wzielam nospe bo mówili ze można jak nie przejdzie to nie wiem co bedzie bo chodzić nie moge tak mnie boli :wściekła/y:choć wiem czym zgrzeszylam i nie wypije juz nic takiego gazowanego do końca ciązy troche czuje ze mnie popuszcza wiec może przejdzie A i to prawda że można czasem brać Rennie w ciąży jak sie ma zgage albo dolegliwości żolądkowe mi pprzedtem na takie bole pomagalo Manti ale to w ciązy chyba nie za bardzo
 
reklama
aniusiasac jak to dobrze że już do nas wrócilaś bo pobyty w szpitalu do przyjemnych nie należa a z tym tlokiem na porodowkach to też pisałam kiedyś normalnie jak sie to widzi to aż strach sie rodzi co z nami będzie ale mam nadzieję że nami sie zajmą jak trzeba i nie bedziemy siedzieć w kolejce do rodzenia;-)

Mojemu M troche przeszlo ijuż idzie sie dogadać nawet troszke przepraszał tylko najsmieszniejsze że to dzidzie przepraszał ale to takie slodkie bylo że mu przepuścilam bo on juz teraz to nas chyba jakoś razem traktuje:happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry