niop
ja tez juz pisalam ze wole dzien bo noc mnie przeraza...

a teraz jeszcze doszedl mi bol ud jak spie na boku jakis czas a pozniej sie przekrece
( jakims cudem) to mmi tak napierdzelaja kosci tego uda na ktorym spalam ze plakac mi sie chce z bolu... wogole jestem juz tak zmeczona ze ten moj maly diabelek moglby juz zechciec wyjsc...
a teraz maz taki przewrazliwiony ze jak tylko stekne w nocy to odrazu sie zrywa i sie pyta: Co jedziemy juz? i oboje teraz chodzimy snieci
ja tez juz pisalam ze wole dzien bo noc mnie przeraza...


a teraz jeszcze doszedl mi bol ud jak spie na boku jakis czas a pozniej sie przekrece
( jakims cudem) to mmi tak napierdzelaja kosci tego uda na ktorym spalam ze plakac mi sie chce z bolu... wogole jestem juz tak zmeczona ze ten moj maly diabelek moglby juz zechciec wyjsc...a teraz maz taki przewrazliwiony ze jak tylko stekne w nocy to odrazu sie zrywa i sie pyta: Co jedziemy juz? i oboje teraz chodzimy snieci




.
miejsca sobie nie mogłam znaleźć i tak z boku na bok przez całą noc, trochę mnie to wymęczyło. 