reklama

Majóweczki 2019

reklama
Migdalove dlatego moglby byc juz 3tr, ten 1 tr. Jest dla mnie mega stresujacy. W ogole ciaza! Nie moge sie doczekac az bede miala malenstwo juz w domu [emoji4]
U mnie też mega stres jest, bo ja po tych biochemicznych ciążach no i po pozamacicznej... Ciągle mam z tyłu głowy myśl, że może się to skończyć jak zwykle lub co gorsza powtórka pozamacicznej, ale teraz w razie czego szybciej zareaguję no i lekarza mam na prawdę dobrego. Ten od mojej ciąży pozamacicznej powinien się smażyć w piekle za to co przeszłam.
 
U mnie też mega stres jest, bo ja po tych biochemicznych ciążach no i po pozamacicznej... Ciągle mam z tyłu głowy myśl, że może się to skończyć jak zwykle lub co gorsza powtórka pozamacicznej, ale teraz w razie czego szybciej zareaguję no i lekarza mam na prawdę dobrego. Ten od mojej ciąży pozamacicznej powinien się smażyć w piekle za to co przeszłam.

Migdalove a co sie stalo w pozamacicznej bo cos chyba ominelam wątek.
Apropo snow to jeszcze z mezem nikomu o ciazy nie mowilismy ale moja kolezabka mowi mi wczoraj ze jej sie snilo ze jest w ciazy wiec na pewno ktos jest
 
Migdalove a co sie stalo w pozamacicznej bo cos chyba ominelam wątek.
Apropo snow to jeszcze z mezem nikomu o ciazy nie mowilismy ale moja kolezabka mowi mi wczoraj ze jej sie snilo ze jest w ciazy wiec na pewno ktos jest
W 2014r zaszłam w ciążę, ale miałam nieregularne cykle a, że testy wszystkie były negatywne to dopiero po dłuższym czasie od terminu @ poszłam do lekarza. Lekarz nie zbadał i od progu przepisał duphaston. Okres nie przyszedł, znowu poszłam do ginekologa, to już był 7tc wg OM, lekarz skierował na betę, beta wynosiła 1048 więc za mało na 7tc (testy tego samego dnia były negatywne...). Poszłam do lekarza, on mnie nie zbadał tylko powiedział, że jeśli mam nieregularne cykle to pewnie owulacja się opóźniła, mam przyjść za dwa tygodnie. No i tak też zrobiłam ale już plamiłam, powiedział, że to normalne. Potem już zaczęła mnie ostro rwać lewa strona podbrzusza, pojechałam na IP ale nie przyjęli mnie bez skierowania więc musiałam iść do lekarza. Z wielkim bulwersem dał mi skierowanie no i w 10tc trafiłam do szpitala, przyjęli mnie, zbadali i położyli mnie na noc, rano miałam mieć szczegółowe badania. W nocy w szpitalu pękł jajowód, krwotok wewnętrzny, leżałam z nim do rana, w ostatnich chwilach zrobili mi operację. Pielęgniarka zlekceważyła moje objawy... O mały włos nie umarłam i to powiedział mi lekarz w trakcie badania przed operacją, ze jestem jedną nogą w grobie i koniecznie muszę się zgodzić na operację no i rodzić jeden musiał wyrazić zgodę bo nie miałam skończonych 18 lat, brakowało 3 miesięcy... Po operacji musiałam iść do tego samego lekarza na kontrolę, on skontrolował tylko wypis, nawet nie zbadał ani nie obejrzał rany po operacji...
 
reklama
W 2014r zaszłam w ciążę, ale miałam nieregularne cykle a, że testy wszystkie były negatywne to dopiero po dłuższym czasie od terminu @ poszłam do lekarza. Lekarz nie zbadał i od progu przepisał duphaston. Okres nie przyszedł, znowu poszłam do ginekologa, to już był 7tc wg OM, lekarz skierował na betę, beta wynosiła 1048 więc za mało na 7tc (testy tego samego dnia były negatywne...). Poszłam do lekarza, on mnie nie zbadał tylko powiedział, że jeśli mam nieregularne cykle to pewnie owulacja się opóźniła, mam przyjść za dwa tygodnie. No i tak też zrobiłam ale już plamiłam, powiedział, że to normalne. Potem już zaczęła mnie ostro rwać lewa strona podbrzusza, pojechałam na IP ale nie przyjęli mnie bez skierowania więc musiałam iść do lekarza. Z wielkim bulwersem dał mi skierowanie no i w 10tc trafiłam do szpitala, przyjęli mnie, zbadali i położyli mnie na noc, rano miałam mieć szczegółowe badania. W nocy w szpitalu pękł jajowód, krwotok wewnętrzny, leżałam z nim do rana, w ostatnich chwilach zrobili mi operację. Pielęgniarka zlekceważyła moje objawy... O mały włos nie umarłam i to powiedział mi lekarz w trakcie badania przed operacją, ze jestem jedną nogą w grobie i koniecznie muszę się zgodzić na operację no i rodzić jeden musiał wyrazić zgodę bo nie miałam skończonych 18 lat, brakowało 3 miesięcy... Po operacji musiałam iść do tego samego lekarza na kontrolę, on skontrolował tylko wypis, nawet nie zbadał ani nie obejrzał rany po operacji...
co za historia i co za lekarz, jaki nieodpowiedzialność, jak mógł przepisać tabletki nie badając cię, to bulwersujące, udało się lekarzom ocalić ten jajowód/? Dobrze, że wszystko skończyło się szczęśliwie, teraz już musi być dobrze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry