justjestem
Moderatorka
- Dołączył(a)
- 9 Wrzesień 2015
- Postów
- 5 567
Mag a masz regularne cykle?
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
@justjestem ja też nie mogę czytać tych wypocin antyszczepionkowcow. Szczepie i będę szczepic. Sama teraz widzę ile szczepienie na rota dało moim dzieciom. Hela nic, Tobiasz kilka brzydkich dwojek A my z mężem cztery dni.....
Mój hit dzisiaj znaleziony że więcej ludzi umiera na sepse niż odre, ale w szpitalach ich nie leczą bo nie ma szczepionek (więc wnioskuje że o szczepieniu na pneumokoki nie słyszeli), a uwaga uwaga sepse leczy się witamina C..... flinstones dosłownie
A co do zbijania kasy przez koncerny farmaceutyczne, to oni więcej zarabiają np na tworzeniu chorób np zespół niespokojnych nóg i sprzedaży magnezu na to w specjalnej cenie...
A nie chcesz chodzić tylko prywatnie, niz sie męczyć z jakimś typem?Hej
Co do szczepionek to ja jak większość szczepię swoje dzieci sama jestem zaszczepiona i kolejne tez będę szczepić.
Jestem tak zdezorientowana ze maskara.
Chodze do 2 lekarz na nfz I prywatnie. Nfz wiadomo badania i te sprawy no i u nas w szpitalu jak nie chodzisz do lekarza który pracuje w szpitalu a jeszcze prywatnie to szkoda gadać odrazu jesteś gorzej traktowana i jescze są chamskie komentarze. Wiec miałam pranatalne 23.10 wszystko wyszlo ok. A w piątek na nfz juz nie, dostałam skierowanie dodatkowe badania tj test pappa i jescze jedno usg. Wiec proszę o kciuki w poniedziałek.
Konsultowałam wizyte z moim ginekologiem prywatnym do którego mam zaufanie ale i tak się strasznie martwię. Ten do którego chodze na nfz tez jest dobrym specjalista ale jest tak nie przyjemny ze strach się o coś jego zapytać bo tak chamski potrafi odpowiedzieć ze maskara. Gdyby nie to ze jest tylko jeden oddział polozniczy to bym dawno z wizyt u niego zrezygnowała a tak musze jeszcze te 6 m się pomęczyć mam nadzieje ze on nie będzie odbierał porodu brrr chociaż z corka jak rodziłam nie było tak źle.
Trafiliśmy do szpitala. Okazało się, że to powikłanie po szczepieniu. W każdym razie wszystko zakończyło się dobrze po kilku tygodniach leczenia. Później przyszedł czas na kolejne szczepienia i byłam przerażona. Zdecydowaliśmy się na te 6w1. Mimo tego (prawdopodobnie po krztuścu) znów miała problemy. Krzyczała przez 3 godziny. Ale przy kolejnych dawkach nie było już takich kłopotów. Co do powikłania na szczepienie po gruźlicy to w naszej przychodni stara lekarka powiedziała, że widzi taki przypadek drugi raz. Więc chyba nie zdaża się to często. Natomiast chirurdzy nas uspokajali i mówi, że to się zdaża i wszystko wytłumaczyli. Ostatnio trafił mi się ciekawy artykuł. Jak znajdę to prześle
Udanej niedzieli!