Dziewczyny mam problem. Od kilku dni trzech dokładnie boli mnie w jednym miejscu, to nie jest mocny ból, tylko takie delikatnie kłucie tuż nad wzgórkiem łonowym. Ja mam problemy z trawieniem, jelitami. Ciągle obwiniałam wzdęcia o ten ból, ale teraz zaczynam już trochę panikować czy aby nie dzieje się nic złego. Wizyte mam dopiero we wtorek. Nic innego się nie dzieje. Żadnych plamień, bóli, skurczów. Tylko to kłucie na samym dole brzucha w jednym punkcie, małe miejsce, więc napewno nie cała macica. Miałyście coś takiego? Czytam jak to ja głupia w internetach (chociaż zawsze sobie obiecuję, że tego nie będę robić) i wyczytałam, że to może być np zapalenie pęcherza pomimo braku innych objawów jak pieczenie czy częstomocz. Może też promieniować od rozszerzania spojenia łonowego, ale ja doskonale wiem jak mnie rozchodzenie spojenia bolało w pierwszej ciąży, że aż czasami chodzić nie mogłam i to był ból w innym miejscu.