reklama

Majóweczki 2019

Ja w pierwszej ciąży miałam mega wahania nastroju, a pierwsze trzy miesiące z noworodkiem to był dla mnie koszmary. Po tym okresie dopiero powoli, powoli zaczęła pojawiać się miłość. Od początku było poczucie odpowiedzialności i chęc dania jej wszystkiego co najlepsze ale do miłości sporo brakowało. A ciąża była planowana.. Teraz też planowaliśmy ale wieczorami jak zaczynam o tym myśleć to jestem przerażona. Nie wiem jak to będzie z dwójką maluchów..
Powiem Ci, ze mam tak samo, syn juz moj ma 5,5 roku wiec mam przy nim totalny luz, teraz wszystko od nowa, jacie...;) poród, dochodzenie do siebie, wstawanie w nocy, lekarz, zlobek, przedszkole...Przeraza, ale mysle ze jak zobaczymy tego drugiego maluszka to zrozumiemy, ze tak ma byc i ze jest to kolejne szczescie.
Chcialam, zeby moj syn mial rodzeństwo, zeby nie byl sam, zeby poza nami kiedys mial jeszcze kogos. Sama kocham swojego brata ponad wszystko i nie chcialabym mojego syna pozbawiac tej mozliwisci tylko dlatego ze egoistycznie boje sie przyziemnych spraw.
 
reklama
My jedziemy do Pl 29/10, 10h drogi, tez sie zastanawiam czy jeszcze to wytrzymam. Ale z pewnoscia bedzie to ostatnia podroz do Polski.
Chcemy wybrac sie na kilka dni z mezem sami do Zakopanego, Marceli zostanie z ciocią, ostatnio jak bylismy na weselu, nawet nie chcial wracac do nas, wiec mysle, ze bedzie dobrze [emoji4]

Ja tez myśle ze to ostatnia podróż do PL.
Zazdroszczę podróży do Zakopanego, tez mieliśmy z mężem jechać tam po świętach ale plany się pozmieniały wiec może w następnym roku wybierzemy się z naszą czwóreczką :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry