reklama

Majóweczki 2020

reklama
Masakra. Czasami naprawdę boje się, że tak mi zostanie i będę z deprechą 🙈 Człowiek już się nakreca...
A powiedz mi, jak się czułaś po cc? Długo dochodziłaś do siebie?
Przyznam ,że źle zniosłam. Mam nadwagę i niestety ból dał mi w kość , ale po tygodniu już smigalam prawie bez bólu. Bardziej psychicznie byłam zmęczona , nie porodem , może nawet nie samym cięciem , ale pobytem w szpitalu. W sumie byłam prawie 2 tygodnie , bo leżałam na patologii. Zero ruchu swoje zrobił. No i opieka poporodowa, dramat. Miałam lekką depresję . W tej ciąży obiecałam sobie ,że do końca będę aktywna.
 
Przyznam ,że źle zniosłam. Mam nadwagę i niestety ból dał mi w kość , ale po tygodniu już smigalam prawie bez bólu. Bardziej psychicznie byłam zmęczona , nie porodem , może nawet nie samym cięciem , ale pobytem w szpitalu. W sumie byłam prawie 2 tygodnie , bo leżałam na patologii. Zero ruchu swoje zrobił. No i opieka poporodowa, dramat. Miałam lekką depresję . W tej ciąży obiecałam sobie ,że do końca będę aktywna.
Po porodzie 2 tyg jeszcze? 🙈
Miałam okres, że chciałam sobie załatwić cc ale teraz sama nie wiem. Zastanawiam się...
Najbardziej obawiam się, że przy porodzie sn nie zdążę dojechać do szpitala, który jest oddalony od mojej miejscowości o 60 km.
 
Po porodzie 2 tyg jeszcze? 🙈
Miałam okres, że chciałam sobie załatwić cc ale teraz sama nie wiem. Zastanawiam się...
Najbardziej obawiam się, że przy porodzie sn nie zdążę dojechać do szpitala, który jest oddalony od mojej miejscowości o 60 km.
To jak tak szybko rodzisz , że masz nie zdążyć 60km to tylko siłami natury trzeba rodzić godzina i po wszystkim, ja współczuję tym panią co ponad 10 godzin się mecza i konczy sie i tak cc :(
Mi na szczęście pierwszym razem tez szybko poszło 3 godzinki i po bolu.
 
reklama
U mnie pierwsza ciąża była jak marzenie a ta masakryczna :/ Są dni, że jest ok... ale zawroty głowy, nudności meczą mnie do dziś...
Dodatkowo dochodzą 'humory ciążowe', które też nie były mi znane podczas pierwszej ciąży. Czasami potrafię się rozplakac z byle czego i nie potrafić się cieszyć... Po jakims czasie mija ale te chwile są masakryczne :(
Jakbym o sobie czytała...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry