Witam się piatkowo!
Ja dziś mogę trochę dłużej poleniuchować w łóżku (nie licząc spaceru z psem przed 6:30) bo moja młodzież radzi sobie już sam a córcia ma dopiero na 10:25
Dziś tez wraca mój M <3 w ndz wyjechał na szkolenie do stolicy - ależ się stęskniłam!!
Wczoraj wybralam się do lasu na spacerek, kilka grzybków się nazbierało to teraz się suszą.
Ogólne samopoczucie różne, raz są mdłości, raz ich nie ma.. z jedzeniem to nadal jestem raczej na prostych posiłkach, nie mam potrawy na która miałabym ochotę - jem trochę z musu.
Wczoraj tez odebrałam wyniki TOXO ujemne i TSH 0,390 ulU/L, wydaje się ze jest okey! Także teraz czekam do 7 października na wizytę u gina

na spokojnie, bez nerwówki. Obiecałam sobie i maluszkowi, ze koniec z zadreczaniem się!
Wszystkim Mamuśkom które są już po wizytach gratuluje a wszystkim przed życzę spokoju i samych dobrych wieści!
Biorę się za pranie, sprzątanie i gotowanie, jakoś mam dziś więcej sił