Paliłam jak czołg zanim dowiedziałam się o ciąży. Od razu przestałam i jakoś do tej pory dawałam rade. Bywało różnie ale nie miałam myśli żeby zapalić. A dziś mam jakieś apogeum dola. Na poniedziałek muszę upiec placka i ciastka do szkoły dla syna na ślubowanie ale chyba wezmę się za to jutro bo dziś pewnie by mi zakalec wyszedł. I zdolowalabym się jeszcze bardziej. Myśle ze to ta pogoda jesienna tak na mnie działa bo zawsze na jesień mnie jakieś czarne wizje świata nachodzą a hormony pewnie to jeszcze eskalują. Ale do sklepu się nie wybieram bo mi za zimnoOooooo.... kochana, nie ty pierwsza i nie ostatnia ma gorsze dni i głupie myśli. Skąd to się bierze?, Nie mam pojęcia. Jak nie Palisz Fajek to daj sobie spokój, nie pal. Jak sobie poradziłaś do tej pory to już dalej będzie z Górki
