reklama

Majóweczki 2020

Ja mam fobie na stomatologa. I ciężko bym się wybrała. Fobia przez statyste-dentyste w dzieciństwie
Ja też miałam. Długo nie dałam sobie nic zrobić bez znieczulenia...

Później trafilam na super lekarza ktory chciał spróbować bez znieczulenia i obiecał od razu Dac jak tylko sobie zazycze. Co 5 sek pytal czy wszystko okej i czy boli [emoji14] od tamtej pory znieczulenie brałam tylko przy rwaniu zębów:D
 
reklama
Będę was troszkę nadrabiać. Dzień ciężki. Helena mnie przetyrała. Odpoczywam teraz. Przyszła zamówioną dziś choinka:) na pniu [emoji3590][emoji3590][emoji3590]. Nic kompletnie nie zrobiłam po za malowaniem w pokoju Heli. Odpuściłam dziś z robotą. Poratowalam się u mamy i trochę odpoczęłam od krzykacza.

Dziewczyny doradźcie. Jak dokończyć ścianę ? Weny brakuje. Może.cos wam do głowy wpadnie .
IMG_20191106_093237.jpeg
 
Oo ja miałam to samo. Cholerna dentystka w dziecieństwie robiła mi wszystko na żywca. Jak sobie to przypomne to mnie wzdryga, aż żal mi małej samej siebie.
Ale z kolei jak przypomne sobie jak ją ugryzłam w palucha to mimowolnie szczerze się od ucha do ucha. [emoji23]
Teraz na szczęście już nie boje się dentystów. Mam swojego sprawdzonego.
Mnie dentysta raz tak wystraszył ze mi policzek przetnie jak będę sie ruszać. Robił mi kanałowe tez bez znieczulenia. Lekko podskakiwalam z bólu i ogólnie zmasakrowal mi wtedy zęba. Musialam wreszcie wyrwac. 3 lata temu tez mialam kanałowe bez znieczulenia i nie bylo tak źle. Prywatnie chodzilam.
 
Będę was troszkę nadrabiać. Dzień ciężki. Helena mnie przetyrała. Odpoczywam teraz. Przyszła zamówioną dziś choinka:) na pniu [emoji3590][emoji3590][emoji3590]. Nic kompletnie nie zrobiłam po za malowaniem w pokoju Heli. Odpuściłam dziś z robotą. Poratowalam się u mamy i trochę odpoczęłam od krzykacza.

Dziewczyny doradźcie. Jak dokończyć ścianę ? Weny brakuje. Może.cos wam do głowy wpadnie .Zobacz załącznik 1042137
Cudnie ♡ fajne są naklejki ja zamówiłam jelonki pasowałybu do tych brzózek
 
Dziewczyny a jak już jesteśmy przy USG, to jak to jest? Może mi towarzyszyć przy tym bliska osoba,czy nie za bardzo?
Chyba zależy od lekarza. Mój facet był ze mną już dwa razy na wizycie od początku do końca i nie było najmniejszego problemu. Nawet sam gabinet jest do tego fajnie przystosowany - ja leżę na kozetce za parawanem, a mąż siedzi po drugiej stronie, ale widzi wszystko na telewizorze na ścianie :)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry