• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majóweczki 2020

reklama
@Dmalw
@Milcziena
@Katarina3

Te dzieciaki większość czasu siedzą na korytarzu na kanapie, na klatce i grają na telefonach. Antek ich zachęca do zabaw w chowanego czy berka. Wielokrotnie go już wykorzystywali, żeby szukał A oni się chowają. Ale dzisiaj to przegięli.

Przyznam się, że miałam ochotę wyjść i stanąć w jego obronie ale powstrzymałam się, pocieszyłam i graliśmy razem w planszówki.

Dziękuję za wsparcie w imieniu A. :)
 
A w ogóle to mój synek (6.5 roku) odważył się od jakiegoś czasu wychodzić beze mnie na osiedle (zamknięte) i bawił się z dziećmi. Za każdym razem jak jest u nas nie może się tego doczekać.
Dzisiaj poszedł i wrócił po 30 minutach z płaczem ,że to wyzywali i się śmiali z niego.Krzyczeli do niego świnia i zostawili go samego. A na odchodnym największy powiedział mu, że wcale nie jest dobry z matematyki tylko zwykły ( A. kocha liczyć i sprawia mu to wielka przyjemność).
Biedny wrócił ze łzami jak grochy i bardzo się przejął ich wszystkimi słowami. Pierwszy raz spotkała go taka sytuacja. :(
Tak mi przykro :(
Nie ma nic gorszego jak paskudne złośliwosci dzieciaków, choć chciało by się nazwać ich bachorami :(
 
Zgodzę się, że teraz co po niektóre dzieci są okrutne wobec innych. W przedszkolu syna ostatnio jeden rowiesnik śmiał się z niego, że ma brzydkie buty i uwaga cytuję : wiesniacką kurtkę! Dziecko 5 letnie mówi takie rzeczy drugiemu... Masakra.. Wyobraźcie sobie jaka była walka by potem założyć tę kurtkę.... Nie wiem jak można dziecka uczyć takiego zachowania i wywyzszania się, a i dodam, że kurtka jak i buty byly nowe, nie ubieram w jakieś obdarciuchy.... Nie wiem w co rodzice ubierają swoje dzieci skoro ciuchy mojego to wiesniactwo... Wrr.. Było mi mega przykro ze synowi smutno..
[emoji52][emoji52]

Wiem, że to tylko dzieci... No ale...

U mnie w pracy dzieci mowily do siebie "ku mać" , czy cały krzesłami w złości bo ktoś z rodziny tak robi albo mówiły do siebie "zaraz dam ci w dupsko".... Rodzice nie panują nad sobą, nie hamują się i to jest straszne :(
Wspolczuje Twojemu synkowi.
 
Oh co do obelg z ust dzieci niestety ale miałabym dość sporo do powiedzenia.
Ja już swoje przeżyłam. 4 klasa 10 latki..Prawie skończyło się policja bo kolega córkę w szkole wyzywał od debilek.. To było jeszcze nic.. Na koniec odważył się nazwać ją p i z d a glizda k u r w a... No nóż mi się w kieszeni otworzył jak mi w końcu powiedziała.. A zrobiła to dopiero jak odkryłam ze w nocy siedziała w szafie z kocem i poduszka... Wcześniej nic nie dała po sobie poznać [emoji20] na szczęście skończyło się..

A u młodszej ostatnio też niby koleżanka mówi do niej " ty masz pchły" nie zbliżaj się do mnie niby nic a dziecku było mega smutno i przykro..

Czasem zastanawiam się skąd no skąd te dzieci to potrafią! Moje nigdy w życiu nikomu nie powiedza i nie powiedziały nic takiego..
 
Dziewczyny była któraś u dentysty ostanio i dawał wam lekarz znieczulenie bez problemu. Ja przed ciążą zaczęłam leczyć zęba i nie zdazylam do końca Pani doktor powiedziała że mam przyjść dokonczyc w drugim trymestrze, ale boję się że mi znieczulenia nie da , a bez twgo buzi nie otworzę...
 
Oh co do obelg z ust dzieci niestety ale miałabym dość sporo do powiedzenia.
Ja już swoje przeżyłam. 4 klasa 10 latki..Prawie skończyło się policja bo kolega córkę w szkole wyzywał od debilek.. To było jeszcze nic.. Na koniec odważył się nazwać ją p i z d a glizda k u r w a... No nóż mi się w kieszeni otworzył jak mi w końcu powiedziała.. A zrobiła to dopiero jak odkryłam ze w nocy siedziała w szafie z kocem i poduszka... Wcześniej nic nie dała po sobie poznać [emoji20] na szczęście skończyło się..

A u młodszej ostatnio też niby koleżanka mówi do niej " ty masz pchły" nie zbliżaj się do mnie niby nic a dziecku było mega smutno i przykro..

Czasem zastanawiam się skąd no skąd te dzieci to potrafią! Moje nigdy w życiu nikomu nie powiedza i nie powiedziały nic takiego..

Serio?! A jakie ten dzieciak poniósł konsekwencje? Co na to jego rodzice?

Okropna sytuacja A jak dziecko nie powie od razu to tym trudniej odkryć :(
 
Dziewczyny bylam na kolejnej wizycie 10 tydz i 183 uderzen na min niby dr mowi ze na spokojnie moglam miec stres czy wiecej biegac itd..czy ktos tak.miall??
Ja w zeszlym tygodniu, dokładnie 183 uderzenia, w tym już wszystko w normie. A wiem, że byłam wtedy mocno poddenerwowana i to musiało mieć wpływ.

Wróciłam juz z prenatalnych, wszystko OK. Nawet z tego wrazenia nie jestem w stanie podać parametrów, ale dostałam bardzo dokładny opis. Wyniki PAPPA dopiero za kilka dni i wtedy wynik będzie jeszcze korygowany, ale nie obawiam się o to.
Test z krwii byl u nas dobrowolny, w sensie pytali czy chcę, jeszcze przed USG.
Lekarz bardzo dokładny, nie spieszył się wcale, opisywal szczegółowo, szukał najlepszego ułożenia. No ogólnie bardzo profesjonalnie. Jestem zadowolona.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry