Czy energii więcej.. powiem Wam że początki były ciężkie bo pierwsze 3 miesiące po porodzie pracowałam też na pełnych obrotach. Teraz rezygnuję powoli z pracy (coraz mniej do zrobienia) i weszłam z maluchami w rutynę co mi bardzo pomogło. Nie ma rzeczy niemożliwych choć czasem mam tylko lewą nogę wolną bo wszystko inne zajęte
Może Cie Kochana nie pocieszę... ale właśnie 4 miesięczniak jest aktualnie u mnie najspokojniejszy

Najłatwiej mi przy nim. Starszy to pogrom

Przesuwa meble, zjada gumki do mazania, wyrzuca wszystko z szuflad, krzyczy gdy młodszy śpi, domaga się uwagi, wspina się na mnie jak karmię młodszego, zrzuca sprzęt z pułek, drze książki... i ... przytula się, daje buziaki, uśmiecha się, głaszcze brata po główce, podaje mi pampersy braciszka (żeby nie było, że mam tylko przekichane

są i miłe chwile) a i wkłada pranie do pralki (nawet gdy w pralce jest akurat wyprane czekające na rozwieszenie)