sylwuskavol
Fanka BB :)
Mnie właśnie czasem ciągnie do piwa, ale wypiłabym tak może pół szkl, resztę musiałby mąż a on zwykle ochoty nie ma. Ale tak jak z kims pije to mu zawsze łyka ukradnę. W sylwestra szampana lampkę też wypiłam. Na wino też czasem mam ochotę. Ja jestem w ogóle zdania że w ciąży własciwie wszystko wolno ale z rozsądnym podejściem i z umiarem. Wczoraj nawet u Bosackeij w "OMatko" było, że można konno jeździć i na rowerze
Osobiście bym nie próbowała 
U mnie noc okropna, bo mała co chwile się budziła, no i jeszcze dziś ma katar. aż mi szkoda, jak tak się męczy. Ale spacerek i tak zaliczony. K na montażu, a na obiad fasolka po bretońsku - pierwszy raz w życiu gotowałam
Ataraksja ja w karcie ciąży mam termin właśnie na 26maja, wg usg mojego gina. Na suwaczku mam termin wyliczony przeze mnie
natuszka w ciąży z Natalką też piłam kawę,
brownagula to może dobrze, że tych śpiochów nie było, ja osobiście nie polecam, tylko się bluzeczka w nich ściąga. Najlepsze są jak dla mnie pajace albo body + półśpiochy
Czekamy... fajnie, że mąż tak nadskakuje
, coraz bardziej się przekonuje, że mój ma mnie gdzieś 
Diabliczka zdrówka życzę:-), niech Ci szybko miną te kolki i bóle, a choinkę też bym jeszcze chciała mieć, ale K rozebrał już strasznie dawno
Osobiście bym nie próbowała 
U mnie noc okropna, bo mała co chwile się budziła, no i jeszcze dziś ma katar. aż mi szkoda, jak tak się męczy. Ale spacerek i tak zaliczony. K na montażu, a na obiad fasolka po bretońsku - pierwszy raz w życiu gotowałam

Ataraksja ja w karcie ciąży mam termin właśnie na 26maja, wg usg mojego gina. Na suwaczku mam termin wyliczony przeze mnie

natuszka w ciąży z Natalką też piłam kawę,

brownagula to może dobrze, że tych śpiochów nie było, ja osobiście nie polecam, tylko się bluzeczka w nich ściąga. Najlepsze są jak dla mnie pajace albo body + półśpiochy
Czekamy... fajnie, że mąż tak nadskakuje
, coraz bardziej się przekonuje, że mój ma mnie gdzieś 
Diabliczka zdrówka życzę:-), niech Ci szybko miną te kolki i bóle, a choinkę też bym jeszcze chciała mieć, ale K rozebrał już strasznie dawno

Nawet znajomych prosiliśmy, żeby chociaż do niego zadzwonili raz na jakiś czas i się spytali, czy jedzenie ma, ale oczywiście 'weź, mamo, dorosły jestem'.
Pewnie dziewczynę zaprosi i będą siedzieć cały czas razem ;-)
ehhh a prosiłam napisz jak zajedziesz...gdzie tam po co do żony...a ja też czekałam na jego. Wreszcie napisałam bo już nie dałam rady to dopiero wraca...Ci faceci w ogóle wyobraźni nie mają :-( czasem trzeba im tak zrobić aby się pomartwili z deczka...Także o 17 wyjechali dopiero z Krakowa 160 km nie jest tak dużo, aczkolwiek są straszne korki więc se posiedzę sama 
... raz to w środku nocy się obudziłam i chciałam do apteki lecieć, bo tak mnie bolała głowa że myślałam że umrę albo się wystawię na tą zimnicę na balkon 