reklama

Majówki 2014

Ale mam dzisiaj lenia :) maz obiecal, ze w trakcie sesji bedzie sprzatac i skutkiem tego jest mega burdel, bo inaczej tego nie da sie nazwac! W weekend 3 egzaminy a mnie ani sprzatac ani uczyc sie nie chce ;).
 
reklama
wróciłam z zakupów troszkę poszperałam lubię tak sama chodzić oglądać czytać etykietki:sorry2::-D z chłopakami to zawsze na szybko oni nie rozumieją jakie to jest ciekawe;-) najbardziej lubie drogerie ahh szkoda że nie mam blisko rossmanna a może to i dobrze:confused::-D

zanim wzięłam się za drogę powrotną posiedziałam na ławeczce bo takie chodzenie jakoś mnie zmęczyło:-(

ostatnio jestem uzależniona od herbaty z cytryną muszę wypić codziennie nawet 2:sorry2: no mam na nią takiego smaka właśnie popijam:cool2:

co tam na obiadek u nas spagetti:-D
 
Witam. Już środa czyli coraz bliżej weekend.

Co do kawy, to przed ciążą piłam jedną rozpuszczalną z mlekiem. Na początku ciąży zbożową, a teraz mam zakaz picia kawy i herbaty oraz sklepowych soków. Piwo piję tylko w wakacje na działce, najlepiej przy ognisku mi smakuje więc ta zachcianka mnie nie dotyczy.

Ja dziś mam intensywny dzień. Byłam w Sądzie w Księgach Wieczystych, w Skarbówce, w banku. O 15.00 fryzjer a o 18.15 ginekolog( zobaczę co z moimi wodami płodowymi, czy nadal w górnej granicy normy czy coś się zmieniło).
Jutro idę na ploty do pracy, zobaczę co tam słychać i zaniosę zwolnienie.
 
Hejka!

Dojechalam do pracy pomimo wichur I zamieci. Wialo okropnie myslalam, ze mi dach urwie :/

Sezon na dziwne sny mi sie dopiero zaczal, w nocy snilam, ze maz mnie zdradzil z Rihanna (:/) w skrocie bylismy na jakiejs imprezie na polskiej wiosce I ona tam byla I podrywala mi meza a on sie slinil na nia to mu powiedzialam idz do niej ale jak pojdziesz to nie wracaj. I poszedl I sie seksowali przy wszystkich :/

Poza plamami na buzi I wsyspce na lokciach, kolanach I stopach wyszly mi czerwone plamki na dekoldzie, wygladaja jak male pryszcze czerwone albo ukaszenia malych robaczkow (wiem fuj:D) mysle czy nie przejsc sie z tym wszystkim do lekarza moze zaradzi cos innego niz paracetamol :/

Na obiad rybka z warzywkami, mniam juz sie doczekac nie moge :-)

Czekamy na Igorka tez mialam takiego smaka kilka tyg temu ale niestety nie udalo nam sie rozpalic grilla wiec zrobilismy kielbaski w piekarniku, rownie smakowe
Diabliczka dokladnie wiem jak sie czujesz, mam to samo :/
Milva, Asku ale kanapki :o na sama mysl mi niedobrze :D
Mamo O ja rzucilam fajki jakies 3 lata temu I nadal uwazam, ze to byla najlepsza decyzja w moim zyciu ;-)
Patrra powodzenia u poloznej :-)
Natuszka a co masz taka rozspiewana szwagierke? Do X Factora cwiczy :D
Morela wazne, ze cos przygotujesz, jakbys byla zla synowa to nawet o zakupie ciasta bys nie pomyslala, wiec jest dobrze :-)
Monika powodzenia u ginekologa
Agi ta kawa brzmi mega smakowo! Az sobie taka zrobie jak kupie odpowiednie skladniki :-) o matko to wspolczuje pracowac w browarze I nie moc napic sie piwka, jaka tortura :D
 
GWIAZDECZKO może jakaś alergia? spróbuj pić calcium dodatkowo ;-)


głowa mnie boli :dry: pogodowo :dry: nic to, do obiadu będzie apap :dry:

dzisiaj idę spać wcześniej :tak: od niedzieli tak mówię, ale jakoś mi to nie wychodzi ;-)
 
Ale mi nagadałyście o tym piwku :D czasem sobie piję Lecha free, jak mam jakąś imprezę :)

Ja mam ostatnio straszną ochotę na wino :< Takie czerwone wytrawne... No jeszcze parę miesięcy ;) Już mam plan z koleżankami - będę miała dużo pokarmu, odciągnę na zapas, do lodówy i otwieramy winko ;D Pewnie się natrąbie jednym kieliszkiem.

Co do kawy to niestety. Początkowo mnie odrzuciło na kilka tygodni, ale teraz już do niej wróciłam i chyba nie odstawię. Za dużo jest stron gdzie piszą że jedna kawa dziennie nie szkodzi. jakby tak wszędzie pisali że nie wolno to może jeszcze bym miała motywację -.-

Byłam dzisiaj u ginki i wszystko super :) Mam nawet cofnięty nakaz polegiwania ;) Oczywiście wszystko z rozsądkiem, ale jakoś się już nie muszę szczególnie ze sobą pieścić. Szyjka się nie skraca, ciąża się podniosła i już nie uciska. Aż się z tej okazji dzisiaj przespacerowałam pieszo do domu z przychodni ;)) Taka piękna pogoda !


Edit: przypomniało mi się coś odnośnie wina. Na początku, jak jeszcze nie wiedziałam że jestem w ciąży, miałam parę imprez, w ogole wakacje, piwko, nawet o tym nie wspominam.... "Najlepsze" bylo to, że już okres mi się spóźniał, a wieczorem przychodzili do nas znajomi, to zrobiłam sobie test żeby wiedzieć czy napewno mogę pić i wyszedł negatywny xDD Więc wypiłam całą butelkę wina..... Ale okres dalej nie nadchodził, więc za tydzień zrobiłam kolejny i już był pozytywny. Wstrętny test, oszczędziłby mojej fasolce tyle stresu gdyby się postarał i nie pomylił ; ) mam nadzieję że nie zaszkodziłam:<

A i jeszcze od 1 sierpnia zaczęłam pracę w nowej knajpie, w której wszyscy palili - a że ja też lubie od czasu do czasu to też sobie tam popalałam z nimi w najlepsze :/
 
Ostatnia edycja:
Witajcie!
Monika_Zgierz powodzenia na wizycie! daj znać jak z wodami :)
mi_lva u mnie na obiad, a raczej obiadokolację dziś risotto z indykiem. Jakoś brak mi weny, żeby wymyślać coś bardziej skomplikowanego:zawstydzona/y:
iza_marta ja największe ilości wina wypiłam jak byłam na Krymie... rany! na samo wspomnienie ślinianki zaczęły mi pracować :-) było pyszne! :tak: w kwestii nauki, to też średnio mi się chce, ale jutro mam badanie poziomu glukozy, więc biorę notatki pod pachę i będę się uczyć w przerwie miedzy pobraniami. I tak nic ciekawszego na te dwie godziny nie przychodzi mi do głowy:baffled:

morela - niech się teściowa przyszła cieszy, że w ogóle coś będzie do jedzenia i picia :-p ja jestem cięta strasznie na swoją, więc na hasło "teściowa" mordercze instynkty się uruchamiają :wściekła/y:

jeśli o kawie mowa, to ja czasami pijam rozpuszczalną z mlekiem, bo jak nic innego działa na zaparcia a to moja zmora w tej ciąży :dry: podobnie jak mega zgaga :angry: jak sobie myślę, że przede mną jeszcze 4 miesiące zmagań z biologią i fizjologią to mi się słabo robi :-( w poprzedniej ciąży nie miałam ŻADNYCH dolegliwości, a teraz co chwila coś - to niezaprzeczalny dowód, że w przyrodzie musi być równowaga :sorry2:
Głupie sny mam i ja :tak: dziś była akcja z gęsią i szopem praczem w rolach głównych :szok:
 
Ja to nie wiedzac, ze jestem w ciazy polecialam do Polski, a wiadomo Polska goscinnosc :D z babcia wypilysmy ginu z tonikiem, ze znajomymi, ktorymi sie wieki nie widzialam piwkowalam co wieczor :-) dobrze, ze bylam tam tylko 4 dni :P z reszta I tak nie mam pewnosci czy Alex byl zrobiony czule sie zegnajac z mezem czy czule sie z nim witajac :D bo akurat na ten tydzien przypadalyby mi dni plodne :D
 
reklama
Natuszka ooo widzisz takie słabości ostatnio coraz częściej u nas...a fałszowania współczuje :-)
tfu tfu rozstępy :-D

Saro ohoooo to młody będzie pełen luzik :-) czy z kimś zostaje?

Morela gratuluje 29 tygodnia :) już bliżej niż dalej :-) / podaj linka na te koszulki, tym bardziej że 100% bawełna i tanie :-)

mi_lva kupiłaś coś jednak? pochwal się :)

MonikaZgierz
to powodzonka na wizycie i koniecznie daj znać, a u fryzjera radykalna zmiana?

Agi ojjj to ja mam tylko widok lubego jak pije a Ty już w ogóle :-D:-D:szok::szok: ślinka cieknie :P

gwiazdeczko na pewno masz jakąś alergię, może na coś do jedzenia tylko ciężko stwierdzić...napij się wapna i zobacz efekty
Ps. Nie ma jak ten sam tok myślenia Aśku :-)

Ayran eee w początkowej fazie nie zaszkodzi...ja też przed ciążą piłam piwo i to mocne...nie za często ale...winko uwielbiam wytrawne lub pół mmmm marzenie :-) a fajurki mam codziennie jak luby pali w aucie...w domu wychodzi do kotłowni ale zawsze mnie ciągnie bo mu raźniej ;-)
Mówią przecież że jak masz ogromną ochotę to możesz się napić i to wiele ciotek mi przypomina jak mówię o zachciance ;-) ale jakoś jeszcze się nie odważyłam. Pamiętam na początku chyba w 3 miesiącu nalałam sobie lampkę winka miodowego bo kupiłam wcześniej 3 od znajomego a potem dupka blada teścik wyszedł pozytywnie, więc zabrałam się do tego picia...i co? Po kilku łykach takie wyrzuty mnie wzięły :szok::szok::szok: że szybko wylałam :P od tamtej pory nie tknęłam tylko łyczkami popijam piwko lubego ale to czasami...

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ja dzisiaj w nocy spałam tylko 3 godzinki więc wstałam jak wcześniej pisałam i o dziwo wytrzymałam do południa, ale potem muł okropny a nie chciałam pić kawy jak tak mało snu miałam, więc bryknęłam do wyrka :-) Śmiałam się z waszych snów a ja to miałam aż nie będę pisać szczegółów :szok:
Robiłam w kibelku sajgonki z mięsem (ale skąd??? ) :-D:-D:-D do tej pory się śmieje :P Nie wiem czy były dobre ale nikomu nie chciałam dać bo się wstydziłam że wyczują zapach :szok: potem jakieś domy i śmietniska dziwne :-)
Spałam 2 godzinki ale że nie chciało mi się wstawać więc leżałam i przysypiałam prawie do 17 :-) Mojego lubego nie ma i oczywiście zero wiadomości :wściekła/y: ehhh a prosiłam napisz jak zajedziesz...gdzie tam po co do żony...a ja też czekałam na jego. Wreszcie napisałam bo już nie dałam rady to dopiero wraca...Ci faceci w ogóle wyobraźni nie mają :-( czasem trzeba im tak zrobić aby się pomartwili z deczka...Także o 17 wyjechali dopiero z Krakowa 160 km nie jest tak dużo, aczkolwiek są straszne korki więc se posiedzę sama
Przed chwilą wtryniłam kiełbaskę na gorąco i wykończyłam gołąbki już :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry