reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majówki 2014

mi_lva Ja też popijam po łyczku czasami od lubego, ale musi być zimne...on ogólnie lubi ciepłe więc często gęsto się śmieje że nie ruszę ;-) a smaki Kuby nie do pobicia :-D

Aśku wiedziałam że mogę liczyć na Twoje dobre słowo :-D:-D:-D już się powoli nastawiam :-p:-p:-p a co do książek to takie uwielbiam :-p z "adrenalinką"
Ojjj tak szybko by przeszła bezsenność :-) pamiętam jak jeszcze pracowałam to obliczałam ile mam spania, a potem w nocy barany liczyłam :/ najciekawiej było nad samym ranem przed wstaniem :szok: takie błogie spanie i widok lubego z kotem jak śpią nie do pobicia :p a Ty kawa i heja na 5:30 do sklepu ...a czasem nawet na 5 :) i do 18 :-) bo się robiło po godzinach

Mama mnie strasznie ciągnie do fajek...są takie dni że proszę lubego aby dał mi zapalić...nie ma takiej opcji ;-)mówię że sama sobie kupię ale po co mi paka jak chcę jednego...pyta się na drugi dzień czy chcę aby tylko sprawdzić , ale już ochota przeszła...ciężko nagle rzucić...nie wiem jak będzie potem Mam nadzieje że będę karmić jak najdłużej wtedy palenie pójdzie w odstawkę jak w ciąży :-) Co to za kursy?

patrra czekamy na nowinki od położnej :)
 
reklama
MI_LVA widzę, że twój Kuba podobny do Mrówka :-D pod względem żywieniowym ;-) nie zapomnę kanapki Mrówka (sam sobie robił w czasie wspólnego, weekendowego śniadania) - pasztetowa wędzona, na to makrela w pomidorach i na to dżem truskawkowy :szok: myślałam, że zahaftuję cały stół ;-) a on zjadł i uszykował następną :-D

DIABLICZKO zawsze służę pomocą ;-) :-p

no widzicie, takie mi się książki trafiają ;-) przebrnę przez obecny tom i chyba już o ciążach/porodach nie będzie ;-) niech jedna z bohaterek urodzi ;-) w tym tomie urodzi na bank, bo ma już skurcze ;-) tylko, że jest zakładniczką :dry: hmmm ;-) przeczytać, nie śnić, zapomnieć ;-)

wczoraj zeżarłam końcówkę tego smalcu staropolskiego :dry: kurczę, taki zajebisty był ... chyba chłopaki będą musieli jechać i mi dokupić ;-) z wędlinami mam problem ostatnio :eek: nie smakują mi, mam lekki odruch wymiotny :eek: podobnie z żółtym serem, nie próbowałam jeszcze białego ;-) ale ten smalec wchodził pięknie :zawstydzona/y:
 
Ostatnia edycja:
Aśku na prawdę jest taka wciągająca? Podaj jeszcze raz tytuł kochana...

Ja dzisiaj od rana sama bo luby pojechał do Krakowa w interesach...także może zmobilizuję się co do choinki :-D aż wstyd się przyznać że jeszcze mamy :p Wczoraj wzięłam sekatorek od teściowej i będę od razu ścinała do pudełka ...mniej się nabrudzi
 
Aśku na prawdę jest taka wciągająca? Podaj jeszcze raz tytuł kochana...

Ja dzisiaj od rana sama bo luby pojechał do Krakowa w interesach...także może zmobilizuję się co do choinki :-D aż wstyd się przyznać że jeszcze mamy :p Wczoraj wzięłam sekatorek od teściowej i będę od razu ścinała do pudełka ...mniej się nabrudzi
BiblioNETka » książki w cyklu "Jane Rizzoli / Maura Isles" ;-)
my też zawsze sekatorem traktujemy choinkę :tak: do niebieskiej torby Ikei :-D
 
U mnie Dziewczyny z uzywkami bylo tak, ze normalnie pilam piwo i wino. A wino uwielbiam i mamy go sporo z podrozy...pelna piwnica...wloskie, hiszpanskie, francuskie, niemieckie a najwiecej chyba na pol roku nam wystarczy: wegierskie! Kilka win dalismy tez na prezent i jak przyjezdzalismy w gosci to kazdy otwieral winko i mojego meza czestowal. Jako, ze bylam ciekawa jak smakuje i czy jest dobre wzielam lyczka i bylo tak KWASNE!!! Piwo znowu bylo mega gorzkie. Przed ciaza mialam tez swoj codzienny rytulal i jak tylko wracalam z pracy to na balkonie palilam jednego papieroska na relaks. Moj maz nie pali i dzien przed tym jak dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy to dzwonil do mnie i krzyczal, ze znow pale a ja mu na to powiedzialam: Kochanie zobaczysz to jest moj ostatni papierosek :) i faktycznie byl to moj ostatni papierosek :) w tym dniu wypilam jeszcze lampke wina :) do fajek chyba nigdy w zyciu nie wroce, bo mam takie obrzydzenie, ale nie przez smrod tylko ogolnie.
 
Hej :) Ja kawkę piję raz, dwa razy w tygodniu i to taką słaaabą z jednej płaskiej łyżeczki rozpuszczalnej,:-p do tego 1/4 wody, a reszta mleka, więc to bardziej napój kawowy jest..:-):-) Latam po nim jak szalona, więc nie jest źle.;-)


Moja młodsza szwagierka tak fałszuje, ze mi uszy puchną..:sorry2: Cały dzien śpiewa, w zasadzie miauczyy jak parchający kot.. :baffled::-p


Mnie słabo jest dzisiaj strasznie, nie wiem czemu.. Mdli mnie, a w głowie helikopter.. Bleee..:-:)-(




brownagula - to ja się w płaszczyku zapinam na zamek, ale na guziki dodatkowo już nie ma szans.:no:


diabliczka - mnie tez własnie twarz swędzi, a krem ten co zawsze..:baffled: Bidulko odpoczywaj jak Cię tak boli..:-( Żeby nam tylko rozstępy na mordce nie powstały..:-p:-p:-D:-D


Mama.O. - to ja już dawno powinnam mieć karę na fb, haha. :-D:-D


mi Iva - ehh zazdroszczę sklepu, u mnie najbliżej zwykły spożywczy, straaasznie drogi..:sorry2: Centrum handlowe najbliższe, 5 km dalej, bez możliwości dojechania autobusem, auta póki co brak...:sorry2: A reszta jeszcze dalej i niby komunikacja jest, ale jest też uzależnienie od neta i brak mobilizacji, do wyjścia z domu..:-p


Aśku - ja tam się wielorybem nie czuję.:-) A sąsiad faktycznie męczący..:baffled::dry:


patrra - opowiedz potem jak było..:-)
 
Saro z tego co zrozumiałam Nathan zostaje w domu? I jak zdecydowałaś się już na coś? Masz rację z tą Francją...za daleka podróż jak na Twój stan :-)
Co do horrorów ja je uwielbiam :) ale na dniu Ci znajdę tytuły :-)

Nathan zostaje. Wiesz, Saint Martin jest zdecydowanie bliżej od wszystkiego innego, więc na to się zdecydowałam, mąż już przebookował, także nie ma odwrotu :baffled:.

strasznie płaczący urodził się sąsiad (teraz ma 2 latka) ;-) można powiedzieć, że wstawaliśmy na każde karmienie :-D takie histerie robił, że budził całą naszą trójkę ;-) ale od maja to oni będą wstawać z nami :-D albo przeniosą się do innego pokoju ;-)

Jeju, no to współczuję jak Wam takie akcje urządzał, tragedia...

BiblioNETka » książki w cyklu "Jane Rizzoli / Maura Isles" ;-)
my też zawsze sekatorem traktujemy choinkę :tak: do niebieskiej torby Ikei :-D

Patrz, aż przeczytam :-D zachęciłaś mnie :tak:

U mnie Dziewczyny z uzywkami bylo tak, ze normalnie pilam piwo i wino. A wino uwielbiam i mamy go sporo z podrozy...pelna piwnica...wloskie, hiszpanskie, francuskie, niemieckie a najwiecej chyba na pol roku nam wystarczy: wegierskie! Kilka win dalismy tez na prezent i jak przyjezdzalismy w gosci to kazdy otwieral winko i mojego meza czestowal. Jako, ze bylam ciekawa jak smakuje i czy jest dobre wzielam lyczka i bylo tak KWASNE!!! Piwo znowu bylo mega gorzkie. Przed ciaza mialam tez swoj codzienny rytulal i jak tylko wracalam z pracy to na balkonie palilam jednego papieroska na relaks. Moj maz nie pali i dzien przed tym jak dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy to dzwonil do mnie i krzyczal, ze znow pale a ja mu na to powiedzialam: Kochanie zobaczysz to jest moj ostatni papierosek :) i faktycznie byl to moj ostatni papierosek :) w tym dniu wypilam jeszcze lampke wina :) do fajek chyba nigdy w zyciu nie wroce, bo mam takie obrzydzenie, ale nie przez smrod tylko ogolnie.

Zrobiłaś mi smaka na wino... Po raz pierwszy w ciąży mam ochotę na alkohol, demoralizujecie mnie... :shocked2:

Hej :) Ja kawkę piję raz, dwa razy w tygodniu i to taką słaaabą z jednej płaskiej łyżeczki rozpuszczalnej,:-p do tego 1/4 wody, a reszta mleka, więc to bardziej napój kawowy jest..:-):-) Latam po nim jak szalona, więc nie jest źle.;-)

Ja lubię american coffee, ona jest taka delikatna i szczerze mówiąc to jest gotowy napój kawowy ;-) Ale w ciąży nawet tego bym się nie napiła :zawstydzona/y:
 
reklama
Cześć dziewczyny

Jeśli chodzi o kawę to piję naprawdę rzadko i to słabiutką. Przez te 6 m-cy wypiłam może z 5 takich kawek.

Co do choinki to też pocięliśmy w domu i w worku wynieśliśmy. Gdybym miała takie sypiące się drzewko ciągnąć z ostatniego piętra to bym później cały blok musiala sprzątać- Nie ma mowy! ;-) dostaję zadyszki jak jedno piętro posprzątam.

Dzisiaj wkraczamy w 29 tydzień, ach coraz bliżej końca :-)



Właśnie przyszła paczka z koszulami nocnymi. Zamówiłam sobie 2 do szpitala. Powiem Wam, że płaciłam grosze a materiał 100% bawełna i w dotyku też miłe. Co prawda dość infantylne obrazki, ale co mi tam.... I tak w domu nie śpię w koszulach, więc pójdą w odstawkę po powrocie ze szpitala.

Dzisiaj mój mężczyzna kończy 31 lat. Muszę mu zrobić jakiś pyszny obiadek i skoczyć po jakieś placuszki do kawy, bo pewnie zjedzie się jego rodzina z życzeniami. Znowu wyjdę na okropną przyszłą synową bo sama nic nie upiekłam ;-) och tak mi przykro....
 
Do góry