juuustysienkaaa
Fanka BB :)
Dzien doberek
Musze sie przyznac ze zazdroscze tym co im tylko 4 tygodnie zostalo
Ja jeszcze 8 bez 2 dni 
Ehh... to byl tydzien. Bylam u gin na wizycie w 31 tyg i niby wszystko ok... Malutka glowa do dolu a glowke ma troche wieksza niz powinna, za to reszta cialka mniejsza niz skala pozwala. Ale wiecie jak wrocilam do domu od gin to dostalam takiego swiadu skory ze myslalam ze zwariuje. I tak w piatek poczlapalam do ogolnego lekarza, bo tutaj ktoras dziewczyna pisala ze to moze byc ta cholestaza i sie wystraszylam. Niestety w piatek pani doktor badan zrobic nie mogla kazala przyjsc w poniedzialek. Teraz jeszcze od wczoraj wczesnym wieczorkiem coreczka nie kopie ani nie rozpycha sie tak mocno jak zwykle. Nie wiem czy popadac juz w panikie. A po jedzeniu jeszcze okolice zoladka zabolaly. Ehh dlatego wlasnie zazdroszcze tym co maja blizej do porodu
Juz bym chciala tez zeby malenstwo na swiecie bylo to bym sie tak nie martwila tymi wszystkimi objawami. Pozdrawiam 
Musze sie przyznac ze zazdroscze tym co im tylko 4 tygodnie zostalo
Ehh... to byl tydzien. Bylam u gin na wizycie w 31 tyg i niby wszystko ok... Malutka glowa do dolu a glowke ma troche wieksza niz powinna, za to reszta cialka mniejsza niz skala pozwala. Ale wiecie jak wrocilam do domu od gin to dostalam takiego swiadu skory ze myslalam ze zwariuje. I tak w piatek poczlapalam do ogolnego lekarza, bo tutaj ktoras dziewczyna pisala ze to moze byc ta cholestaza i sie wystraszylam. Niestety w piatek pani doktor badan zrobic nie mogla kazala przyjsc w poniedzialek. Teraz jeszcze od wczoraj wczesnym wieczorkiem coreczka nie kopie ani nie rozpycha sie tak mocno jak zwykle. Nie wiem czy popadac juz w panikie. A po jedzeniu jeszcze okolice zoladka zabolaly. Ehh dlatego wlasnie zazdroszcze tym co maja blizej do porodu
). I cała sobota w łóżku, ból nie zniknął ani na minutkę. Nawet nie mogłam zwymiotować żeby mi ulżyło. Dopiero w nocy odpuściło. Nie wiem jak ja zasnęłam
Dzisiaj wsuwam same suchary.
takze pierwszy sezon mi odpadł po porodzie przez karmienie piersia a w nastepnym sezonie Emilka jadla i juz ją nie obsypywalo ;-) i do dzis nie ma problemow 
Widze, że strasznie dużo piszecie, nadrabiać będę chyba z tydzień. Ah, trochę się ostatnio u mnie dzieje. Mąż miał pierwszą rozprawę w związku z odroczeniem wyroku i uratuje go tylko zaświadczenie że jestem w ciąży zagrożonej. A w takiej nie jestem :-( Nie wiecie może czy ginekolog prywatnie może wystawić mi takie zaświadczenie mimo , że ciązy zagrożonej nie ma? :-( Tak czy inaczej zaświadczenie potrzebuję do 16 kwietnia, będzie druga rozprawa.