E
efilo
Gość
Ze względu na chorobe Zośki jesteśmy do tyłu ze wszystkim - również z postępami oraz ich opisywaniem.
Tak jak pisała Iszatr Zosia już kilkakrotnie zamiast na czworaka to się wybrała w siną dal jedynie na stópkach. Niestety jak na razie kończy się to leceniem na twarz - na szczęście w objęcia mamy.
Z nowości Zosia dostała chrupka i bardzo dzielnie sobie z nim radzi.
Ale jest jedna rzecz z której jestem straaasznie dumna. Jak się ją poprosi: daj troszkę Mamusi (vel Tatusiowi) to daje ugryźć po czym je dalej. Strasznie mnie tym rozczuliła.
Tak jak pisała Iszatr Zosia już kilkakrotnie zamiast na czworaka to się wybrała w siną dal jedynie na stópkach. Niestety jak na razie kończy się to leceniem na twarz - na szczęście w objęcia mamy.
Z nowości Zosia dostała chrupka i bardzo dzielnie sobie z nim radzi.
Ale jest jedna rzecz z której jestem straaasznie dumna. Jak się ją poprosi: daj troszkę Mamusi (vel Tatusiowi) to daje ugryźć po czym je dalej. Strasznie mnie tym rozczuliła.

Ale jak jej wcześniej chcieliśmy na siłę wsadzić do ręki, to skąd - nerwy, wytrącanie, albo odginanie rąk do tyłu.



. Wiesz, ja mam taką baaardzo nieporządaną i niepotrzebną manię porównywania Karolinki z Adą, a Ada zaczęła raczkować jak miała 7,5 miesiąca, a chodzić jak miała 10,5 m-ca. Karolina właśnie tyle ma prawie i nic. Aleee, pamiętaj, że są tzw. przedziały, dziecko może zacząć chodzić w 9 m-cu (mojej koleżanki córka), jak i 16 m-cu (syn niani Karolki), podobnie z przewracaniem się na brzuszek, czworakowaniem (raczkowaniem). ;-)