reklama

Mali odkrywcy ...

Zosi niania też ją nieźle szkoli. Ostatnie osiągnięcia to jakieś paluszkowe gimnastyki. Liczy do pięciu ;-) pokazuje figę i zaplata paluszki (z lewej i prawej rączki na zmianę).

Jako że Zosia zaczęła dreptać dzisiaj zakupiliśmy jej pierwsze buciki. Była strasznie w nich dumna. :-D
 
reklama
Dziękujemy kochanym ciociom :)))

efilo- życzymy miekkich upadków :)
agik suuupeeerr! nie martw się szybciutko złapie jak unikać wkłądania palców pod drzwi, nam się niestety naewt jedno skaleczenie zdarzyłow trakcie nauki ale szybciutko sie nauczył.
Esiu, Jola zgadzam sie z agik, od bujania to kwestia paru dni do pierwszego raczkowania :))))
ula super sposób :))), i chyba najlepszy, przecież cała ich nauka to naśladowanie nas:)
Buziole
 
Właśnie - od zboczeńca bliska droga do raczków :tak: Antonek dzień przed raczkiem dodatkowo rzucał się ze zboczeńca do przodu na ręcę i tylnymi jak zając skikał :tak: czyli Esiu - jeszcze chwila, a zacznie ci brakować niemobilnego Piotrusia :yes:

DZAGUD wiesz dlaczego Madzia nie raczkuje?? bo w chodziku :tak: bardzo często dzieci z chodzika omijają raczki nieboraczki ;-) nie chce stać samodzielnie, bo nie czuje oparcia chodzika i stąd robi żabę z kolanami pod brodą ;-)

ELFIK jak Zosia łaziła w bucikach??

Antonek pierwszego dnia w butach robił śmiesznie kroki - prosta noga mocno do góry, silny odrzut jej w bok i siedmiomilowy krok w bok :-D wyglądał jak mały baleciarz ;-):-D
 
Macie rację - Piotruś ruszył! :-)
Wczoraj puszczony na łóżko niezgrabnie i wkurzając się strasznie, chwiejnie ale jednak - parł do przodu. A wieczorem na podłodze u znajomych zataczał się za ich 2-letnią córeczką :-D Ewidentnie w kojcu nie ma takiej motywacji, więc tym bardziej teraz Go z "niewoli" nie wyjmę :-D
Rzucanie się na tygrysa i kicanie zadnimi łapami też mieliśmy :-D
I jeszcze jedno - od wczoraj mam w kojcu zawodnika sumo - trzyma się szczebelków i na szeroko rozstawionych nogach powoli podnosi w bok jedną, potem drugą. I ma strasznie zadowoloną z siebie minę :-D
 
Kurczę, Gingeros, może i masz rację z tym chodzikiem??? Bardzo późno zdecydowaliśmy się na zakup i był podyktowany tym, że Magda panicznie bała się podłogi. Miałam nadzieję że tak ją przyzwyczaję i to się sprawdziło. Teraz nie ma problemu, nie dostaje spazmów jak tylko ją stawiam czy sadzam na podłodze - wręcz bardzo lubi się bawić w parterze. Ale może faktycznie z tym staniem tak jest??? Cholercia i nie wiem co z tym zrobić...
 
Dzagud moim zdanie nie ma sie czym martwic przyjdzie i czas na Madzie moj Dawid do tej pory smiga w chodziku ale jak jest na podlodze to i raczkuje i potrafi wstac od dwoch dni zaczyna sie proba chodzenia (dwa , trzy kroczki) i upada. O ile pamietam to Sorgi Eryk tez smigal w chodziku i prosze jak juz kawaler śmiga.
 
Dzagud-a Weronika raczkowala?Jest jakis procent dzieci ktore wogole nie raczkuja tylko od razu ida na nogi.;-)

A ja z dumą stwierdzam ze moje dziecię regularnie samo juz wstaje trzymajac sie najczesciej wysokiego krzesla do karmienia(ktore wogole nie sluzy nam do karmienia bo jak w nim siedzi to wszystko jej z buzki wypada,no i z reszta od ponad tygodnia jest obrazona na wszystko oprocz mleka).Wiec ciesze sie ze chociaz do jednego to krzeslo sie przydalo:-D.Ale do samodzielnych kroczkow to chyba jeszcze jeszcze.:baffled:
 
Elmaluszek, Weronika raczkowała, ale..... po tym jak zaczęła chodzić. Po prostu jak gdzieś chciała szybciej się przemieścić, to waliła się na kolana i leciała na czterech. Natomiast nie zaczęła od raczkowania i praktycznie byliśmy pewni że nie poraczkuje. No, ale Weronika jak miała 9 - 10 miesięcy to stała samodzielnie w łóżeczku i poruszała się przy meblach. Tylko miała stracha aby się przejść samodzielnie. No i Weronika zasuwała w chodziku mniej więcej od pół roczku, a Magda dopiero od 9tego miesiąca.
Najgorzej jak się dzieci porównuje... kompleksów można się nabawić....:-(
 
reklama
No wlasnie Dzagudku lepiej nie porownuj bo nic dobrego z tego nie wyniknie.Ja nie bede wymyslac innych teorii bo po prostu nie mam pojecia:baffled:.Ale skoro kazde dzieciatko idzie swoim rytmem to trzymam kciuki za Madzika.Oby niedlugo zaczela raczkowac nasza mala intetelkualistka;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry