reklama

Małopłytkowość w 11 tygodniu ciąży

Cześć! Jestem w 11 tygodniu ciąży i po morfologii wyszło 64% płytek krwi (PLT) gdzie norma to 150. Dziś jestem po ponownym badaniu na cytryniany i wyszło jeszcze mniej bo 60 czyli spada ten poziom. W poniedziałek mam wizytę u moje ginekologa. Czy miałyście jakieś doświadczenia z niska ilością płytek?
 
reklama
Ja dostałam skierowanie do hematologa z poziomem płytek 87 tys, po dwóch tygodniach miałam poziom 85 tys, obecnie jestem w 18 tc, hematolog stwierdził małopłytkowość indukowaną ciąża, w przyszłym tygodniu mam kolejną wizytę u hematologa, żeby oznaczyć trend spadania płytek. Dodam, że to moja 3 ciąża i w dwóch poprzednich też miałam małopłytkowość. Jeżeli płytki spadną poniżej 50 tys wtedy wdraża się leczenie ale jeszcze nie omawiałam z hematologiem na czym to będzie polegać.
 
To masz całkiem niezły wynik bo masz rezerwę i oby Ci się utrzymało :) A we wcześniejszych ciążach nie miałaś niższych wartości? Czy stosujesz jakąś dietę?
Najniższy poziom we wcześniejszych ciążach to był 87, przed samym porodem rosło w górę 🙂 Diety nie stosuję żadnej, ale popijam sobie sok z buraka 😉
 
reklama
Cześć! Jestem w 11 tygodniu ciąży i po morfologii wyszło 64% płytek krwi (PLT) gdzie norma to 150. Dziś jestem po ponownym badaniu na cytryniany i wyszło jeszcze mniej bo 60 czyli spada ten poziom. W poniedziałek mam wizytę u moje ginekologa. Czy miałyście jakieś doświadczenia z niska ilością płytek?
Bierzesz jakieś leki? Przed ciąża ile miałas? Masz objawy jakieś? Ja przed ciąża zawsze miałam ok 120,115 tyz w 16 tyg miałam 60/67 tys. Miałam krwotoki z nosa. Zaczęłam wtedy przyjmować acard bo mam trombofilie. Lekarz hematolog kazał odstawić acard i brać heparynę tak też zrobilam i powoli płytki zaczęły rosnąć w dniu porodu miałam jakoś ponad 100 tys. Miałam robione też ręcznie liczone płytki i wykluczyli to że się zlepiają
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry