Dzięki Asteria za wiadomości. Ciągle myślę o Wojtusiu i wierzę, że będzie dobrze!!! Dzisiaj moja kuzynka opowiadała o swojej przyjaciółce. Jej córka też miała niskie napięcie mięśniowe. Lała się przez ręce. Długa i mozolna rehabilitacja pomogła. Znam tę dziewczynkę - okaz zdrowia!!! Więc trzeba być silnym i wytrwałym, a wszystko się ułoży.
A my po wizycie u rehabilitantki, Piotruś ma napewno asymetrię i podejrzenie kręczu szyi, ale to musi stwierdzić lekarz. Dostaliśmy namiary na chirurga i w poniedziałek jedziemy na konsultacje. Dopiero wtedy zaczniemy rehabilitację, o ile to kręcz. No, ale póki co musimy się wyprowadzić z asymetrii. Dostaliśmy wskazówki jak postępować, jak się nosić i podnosić. Jak najmniej się nosić w pionie. Często leżeć w leżaczku bądź foteliku. Wg pani rehabilitantki taka pozycja jest najbardziej bezpieczna dla niemowlaka. Echhhhh.... Już zaczynam bać się co powie chirurg. Oby było dobrze. No i pani jeszcze powiedziała, że jak już zaczniemy ćwiczyć to będzie to raczej długi proces. Najpierw w gabinecie, a potem już we własnym zakresie, do momentu aż Piotruś nie zacznie chodzić. Będę to robiła tak długo jak będzie konieczne, byle tylko był zdrów!!!