Dziewczyny fajne furki dla pociech. Ja mam po Julku (stoi przerobiona na gondolke przy drzwiach) wiec wybor mnie ominie. No ale nie narzekam bo w nowosciach mozna sie pogubic:-)
A co do lozeczek turystycznych to fakt, ze sa bardzo praktyczne - my wlasciwie u kazdej babci mamy jedno - no bo jednak ze wzgledu na to ze mieszkamy daleko i czesto latamy a nie jezdzimy samochodem bylo to najpraktyczniejsze rozwiazanie. Szkoda tylko, ze zadne nie ma otwieranego boku - bo moze Julek chcialby w nich spac troche dluzej a tak juz od jesieni preferuje na wyjazdach zwykly materac rzucony na podloge niz lozeczko. A z drugiej strony moze to i lepiej bo teraz nie bedzie zazdrosny o miejscowke Zoski.