Grubelek
mamy lipcowe'07
No tak tylko jeżeli chodzi o te małe rozmiary to one wcale nie sa takie małe... Julka miała 57 cm a ubranka w rozm 56 nosiła przynajmiej pierwsze półtora miesiąca albo i dwa... po urodzeniu były na nią za duże... a co dopiero rozm 62... Poza tym ja bardzo nie lubię takich maluszków w zawielkich ciuszkach, rekawy podwiniete 5 razy, śpioch za długie eee...
akurat mi nie odpowiada taka oszczędność, bo sama też bym nie chciała być tak ubrana.... co z tego że dziecko szybko rośnie... wolę tańszy wózek czy fotelik do samochodu (z atestami
) a więcej i porządnych ubrań dla dziecka...
akurat mi nie odpowiada taka oszczędność, bo sama też bym nie chciała być tak ubrana.... co z tego że dziecko szybko rośnie... wolę tańszy wózek czy fotelik do samochodu (z atestami
) a więcej i porządnych ubrań dla dziecka...
(ja miałam 52cm przy urodz., mój mąż 55cm) no i maluszek tak jak pisałam o rożku lubi być opatulony, więc ubranek za dużych pewnie też nie polubi.
a pewnie potem będę marudziła, że mam dość
!!! Ale on był wyjątkowo malutki - w rożku go trzeba było długo poszukiwać jak się zakopał..., a dziś wyrósł okropnie - jest prawie mojego wzrostu...