Modroklejka-dolaczam sie do zyczen
Katesh-swiete slowa
Dziewczyny ja to raczej bylam egoistka od zawsze,nie tylko jako matka

Przynajmniej mama takie ma o mnie zdanie.
Ale do rzeczy-namawiam,polecam,zachecam-do wyjsc POZA DOM,takich bez dziecka,bez meza nawet!Bo chodzi o to by dzieki zmianie otoczenia (miejsca,ludzi) oderwac sie od rutyny dnia codziennego-to bardzo odpreza

Mozna z przyjaciolmi,mozna samemu.Ja poki co z takich wiekszych wyjsc gdzie nie bylo pare ladnych godzin zaliczylam z kumpelami targi niezwyklosci(wrozbici,bioenergoterapeuci itp.),wyskoki do pubow,partyjke bilarda (uwielbiam),zakupy takie dla siebie (2 pary jeansow,spodnie lniane,bluzka),dzis centrum handlowe z zakupami (dla siebie-bluzka z Vero Mody),bardzo mi sie chce na jakis fitness-kolezanka ciagle mnie wyciaga ale srednio to idzie itp.No i z mezem bylismy na rocznicowej jednodniowej wycieczce w Licheniu-bez malej-wiec tez dla siebie,tyle ze we dwoje.
No i dzis jak wrocilam,ledwo spojrzalam na mala to poslala mi swoj najpiekniejszy rodzaj usmiechu (taki pelna geba + "ihyyyy"),poszlam wyjmowac zakupy a maz mowi zajrzyj do malej.Ja mowie po co skoro dopiero co sie z nia przywitalam,ale maz nalegal.Ide a tam karteczka "tesknilam za Toba mamusiu-Twoj koteciek"


(my jestesmy 3 koty-kocur,kicia i koteciek

) takze milo jest wychodzic ale i jak milo jest wracac,zwlaszcza dzis
