Witam się poweekendowo :-)
Ja ledwo żyję, ochodziłam się dziś strasznie, to już nie na mój ogromny brzuszek i nogi;-) Najpierw badania, w piątek będą wyniki, potem załatwienia i rundka po sklepach. Mam dość, nic już nie robię, zresztą czuję ucisk w dole brzuszka i nie zamierzam się forsować, pranie i prasowanie przechodzi na jutro
Baśka_28 zazdroszczę, masz już wszystko gotowe, a ja w połowie dalej;-) Ale chyba do końca października się wyrobimy
vici no no

To Ty już końcóweczka remontów, super, w końcu odpoczniesz:-)
Ag - KrK 89 ja mam tyle szczęścia, że u nas w rodzinie już 5 dzieci się urodziła w tym roku i coś mi sie tam dostanie na pewno:-) ale i tak dostaliśmy wszystko od kuzynki, od której sie nawet nie spodziewaliśmy
angelika1609 &&&&& za wizytę:-)
cayoka współczuję stłuczki i stresów

grunt, że nic Ci się nie stało:-) i zaciskaj nóżki do 36 tygodnia, dasz radę

A u mnie jak np. jest 30 tydz. i 5 dzień to lekarz liczy, że to 31 tydz. To chyba jak u Ciebie:-)
Co do pasów, to ja też zawsze zapinam, nawet nie myślę, żeby jeździć bez:-)
Ag - KrK 89 pracusiu Ty jeden, oszczędzaj się i brzuszek
MamUśKaaa88 kurka, u mnie też kosz dorosłego pranka, jak ja to wszystko wypiorę i wyprasuję, to chyba zwariuję albo padnę na przeprasowanie
Koralikowa słusznie z tym prasowaniem, racja:-) też wolę niektóre rzeczy tylko raz prasować, jakby się dało, to bym wcale nie prasowała
Pogoda u nas cudna, ciepło, jasno i kolorowo, aż miło :-)