vici
mama Victor´a & Raphael`a
Witam :-) dzis mam zaplanowane prasowanie zobaczymy co z tego wyjdzie ;-)
Dzieki dziewczyny za zyczonka i tiluchna 100 lat
Dobrze,ze z babcia lepiej.Tylko,ze ja mialam urodzinki 3 ale dalej to niedawno.No i moje zalozenie sie spelnilo bede rodzic majac 32
Maz juz w pracy pogadal co i jak i przedstawil swoj plan jak bede w szpitalu i po wiec wszystko zalatwione
Moja mama przyjedzie do nas w pierwszym tyg grudnia na jakies 2 tyg aby troche pomoc i bedzie cacy.Victor juz babci sie doczekac nie moze i teraz co chwila dopytuje ile jeszcze musimy na Raphaela czekac 
Polcia widze bez przygod sie nie obylo no ale dobrze ,ze dojechali szczesliwie.Milego i szybkiego skladania mebli a jak brzuch dalej boli? Czym jedziesz na ktg ,ze sama sie boisz?
awunia po 40 to zycie dopiero sie zaczyna
Jutro ostatnia wizyta u gina :-) zas jade z Victorem ostatni raz poogladac malego w brzuszku :-) Pozniej juz spotkamy sie po tej stronie
No i 19 do szpital na rozmowe z anestezjologiem.
A co do cc to chyba marka ma najwczesniejszy termin i Baska ale nie wiem czy dobrze pamietam...
Dzieki dziewczyny za zyczonka i tiluchna 100 lat
Dobrze,ze z babcia lepiej.Tylko,ze ja mialam urodzinki 3 ale dalej to niedawno.No i moje zalozenie sie spelnilo bede rodzic majac 32
Maz juz w pracy pogadal co i jak i przedstawil swoj plan jak bede w szpitalu i po wiec wszystko zalatwione
Moja mama przyjedzie do nas w pierwszym tyg grudnia na jakies 2 tyg aby troche pomoc i bedzie cacy.Victor juz babci sie doczekac nie moze i teraz co chwila dopytuje ile jeszcze musimy na Raphaela czekac 
Polcia widze bez przygod sie nie obylo no ale dobrze ,ze dojechali szczesliwie.Milego i szybkiego skladania mebli a jak brzuch dalej boli? Czym jedziesz na ktg ,ze sama sie boisz?
awunia po 40 to zycie dopiero sie zaczyna

Jutro ostatnia wizyta u gina :-) zas jade z Victorem ostatni raz poogladac malego w brzuszku :-) Pozniej juz spotkamy sie po tej stronie
No i 19 do szpital na rozmowe z anestezjologiem.A co do cc to chyba marka ma najwczesniejszy termin i Baska ale nie wiem czy dobrze pamietam...

Koncentracja już nie ta...rano mróz teraz ostre słonko po oczach bedzie dawać....ale mam nadzieje ze jakoś pojdzie....sis nie pojedzie ze mna bo z mała w domu zostanie bo ona spać idzie akurat jak ja do ginki jade...
Co gorsza, im bliżej, tym ten strach mocniejszy. Jeszcze 9 miesięcy temu byłam na etapie - "luzik", przecież to normalne i naturalne, że taka różnica wieku jest między dzieciakami. Teraz, jak przyszła koza do woza już mi skóra cierpnie. Nastawiam się na niezły sajgon w każdym razie, coby się potem nie rozczarować nadto;-) Cieszy mnie to jednak niezmiernie, że jest nas, podówjnych, potrójnych mam, więcej na forum. Będę ładowała baterie dzięki Wam
Dobrze, że poszłam sama...bo jak bym czekała na wizytę u gina i skierowanie to bym to zrobiła chyba po porodzie...a tu przecież o mój komfort też chodzi.