Cześć dziewczęta, melduję się po weekendzie w dwupaku

.
vici łączę się w bólu...U mnie to samo - masakra. Rozpadam się, tak czuję. Ledwo ruszam lewą nogą, krzyż mnie boli straszliwie przy każdym kroku. Spanie koszmar, przewrotki z boku na bok wyzwanie nie lada. Uh...Naprawdę mam nadzieję, że urodzę terminowo, a nie jak z córcią w 42, bo jakoś nie widzę siebie za miesiąc z brzuchem

Aaaaaa!
W pierwszej ciąży ten 9 miesiąc to był lajcik. Już nie pracowałam, polegiwałam kiedy chciałam, niby coś tam działałam, ale tak na spokojnie już. Teraz, jak jest Bąbel i trzeba zapinkalać cały dzień końcówka to wyzwanie prawdziwe.
Chociaż cały czas zdaję sobie sprawę i uświadamiam, że to dopiero początek

Preludium!
Mamuśka Twój małż mnie zabił. Typowy facet, hahahaha
Baśka kciuki!!! Będzie dobrze:-)
Ag Krk gratulacje!!! Właśnie doczytałam

SUPER!!!