Hej hej.
Po pierwsze wszystkiego naj naj dla jubilatek i jubilatów ostatnich dni !!!
Ja jeszcze na urlopie - teraz u teściów, których dom moje maleństwo po prostu uwielbia!! Chichra całymi dniami, w ogóle lepiej niż w domu, nie mam pojęcia czemu. No czuje się tu lepiej niz w domu. :-)
Byliśmy w domkach na Kaszubach - my w domku ze znajomymi z 10-mies Tysią, która to jest dziewczyną naszego Piotrusia (będziemy z nimi sąsiadami na nowym osiedlu). Było super! Poza nimi jeszcze było troche moich znajomych ze studiów co się razem trzymamy - dwie babki w ciąży i mój brat z żoną i z Lilunią - rówieśniczką Piotrusia. Super fajnie. Piotruś od Tysi nauczył się gadać godzinami i w ogóle jakoś się rwie powoli do siadania i już "pływa" na brzuszku, jakby zaraz miał zaraczkować. Ciekawe czy pomogły końskie dawki D3 (ostatnio po zwiększeniu dawki D3 zaczął podnosić główkę, teraz siadać...).
Słoikujemy go teraz raz dziennie i kupy już regularnie dwa razy dziennie - czeka chłopak aż zdejmiemy mu pampka i robi z gołym tyłkiem - hihi - łatwo będzie z nocnikiem, jak zostanie dalej taki esteta. Zeżera naraz dwa słoje (te duże od 4 mca).
Ja od pn do pracy - zobaczymy jak to będzie...
Na razie w nocy jedna pobudka, więc da się wyspać.
Z małym zostanie babcia, a w środę i czwartek ja. Mogę pracować w weekend zamiast, więc wtedy sob i niedz ja do pracy, a mąż z małym. Na razie planuję na 6 godzinek pracę, zobaczymy jak będzie.
Już się nie mogę doczekać spotkania grudniówek!!