Kate jak najbardziej sie z Toba zgadzam. I w zyciu by mi do glowy nie przyszlo czuc sie urazona. Dlatego tez napisalam, ze Julka jest bajkopisarka. Wiem, ze nie jest to klamstwo sensu stricto. To wyobraznia dziecka. Tylko dlaczego w ten sposob??? Piszac wczesniej mialam na mysli, ze nie wiem czy uda mi sie z niej wyciagnac prawde czy wlasnie jej jakies niestworzone historie. Musze jednak pojsc do pan z przedszkola i wyczaic temat. Ale na szczescie dzis spi spokojnie. Udalo mi sie bez wiekszych problemow wieczorem ja opanowac. Najgorsze chyba we wszystkim jest to, ze Macieja po przeszlo roku wrocil i nie patrzac na moj sposob wychowania ( zakaz na to, pozwolenie na drugie) zaczala swoje "rzady". Ona tez jest momentami zdezorientowana. Np. Julka obrazona idzie do swojego pokoju i sie tam wydziera. Mowie mu, zostaw ja. Olej, nie zwracaj uwagi. Przejdzie jej i bedzie ok. To nie, musi isc do niej i ja jeszcze bardziej rozdrazniac. Nosz k** mac. I za kazdym razem mu powtarzam. Ale to gluche stworzenie.