reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Kate jak najbardziej sie z Toba zgadzam. I w zyciu by mi do glowy nie przyszlo czuc sie urazona. Dlatego tez napisalam, ze Julka jest bajkopisarka. Wiem, ze nie jest to klamstwo sensu stricto. To wyobraznia dziecka. Tylko dlaczego w ten sposob??? Piszac wczesniej mialam na mysli, ze nie wiem czy uda mi sie z niej wyciagnac prawde czy wlasnie jej jakies niestworzone historie. Musze jednak pojsc do pan z przedszkola i wyczaic temat. Ale na szczescie dzis spi spokojnie. Udalo mi sie bez wiekszych problemow wieczorem ja opanowac. Najgorsze chyba we wszystkim jest to, ze Macieja po przeszlo roku wrocil i nie patrzac na moj sposob wychowania ( zakaz na to, pozwolenie na drugie) zaczala swoje "rzady". Ona tez jest momentami zdezorientowana. Np. Julka obrazona idzie do swojego pokoju i sie tam wydziera. Mowie mu, zostaw ja. Olej, nie zwracaj uwagi. Przejdzie jej i bedzie ok. To nie, musi isc do niej i ja jeszcze bardziej rozdrazniac. Nosz k** mac. I za kazdym razem mu powtarzam. Ale to gluche stworzenie.
 
anita powiedzialam mamie ze taki edziecko je tyle ile potzrebuje i jesli nie jestglodne to nie bedzie ssalo. Ale wiesz jak to jest ze starszym pokoleniem . Najpierw pytaja czemu nie karmie jej co 3 godziny a pozniej zebym ej nie przekarmiala. Nawet nie staram sie zrozumiec.
 
A moje dziecko wczoraj sie strasznie wystraszylo po raz pierwszy w zyciu. Jejkolezanka Natalka zaczela gwaltownie plakac jak Marika zasypiala. Niunia rozwyla mi sie strasznie i nie moglam jej uspokoic. No i w nocy budzila sie czestoz placzem...mysle ze jej sie to snilo...bo inny powod nie przychodzi mi do glowy. A Natlia jest za mala zeby zrzumiec ze dzidzia jest malutkai nie mozna przy niej krzyczec bo sie boi. Chociaz i tak duzo rozumie i jest bardzo opiekuncza w stosunku do Mariki.
 
1. jeśli chodzi o siostrę to niestety nie ciąża (choć to byłoby najlepsze rozwiązanie w tej chwili)
Napisze o co chodzi jak już będziemy miały wątek zamknięty

2. krawężniki malowane są średnio raz na 3 tygodnie:baffled:

3. Kate, nonek - miałam to samo z Alą - już raczej nie zmyśla. Chyba wyrasta (we wrześniu kończy właśnie 6 lat)
 
Ja jak zwykle nie staram sie nawet nadrabiać :eek:
Nadal jestem u rodziców T. od czas do czasu przyjeżdża a wiec jak tylko jestem domu to pisze do Was:-D
Nie wiem kiedy wróci na stałe ale za szybko sie na to nie zanosi:-(

Pozdrawiam Was wszystkie gorąco i przesyłam buziaki dla dzieciaszków - ciumciaszków:-D:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry