Kasiu mi tez zdjecie sie bardzo podoba.
Fajnie ze dzidziolki ladnie rosna po badaniach.
A u nas w zamku "inwazja mrowek 1". Kuzwa brak zimy chyba, bo od 3 lat pierwszy raz tak sie zrobilo. Z kuchni po wybiciu przeszly do lazienki z tamtad do kibla, teraz powrot do kuchni...a wlasnie jedna zabilam na biorku,
no kur wa!!!!
PS Pewnie Mercunia jest taka słodka ze wszystkie mrowy z Paryza do nas lgna hihihihihihi