reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
No pieknie Marianna rosnie :)

Kasia super foto

Moj marcin tez juz uwaza Luckymame za znawce, oczywiscie zaraz po mnie
a to przez to ten sok hehhe
bo mu powiedzialam ze kolezanka powiedziala ze sok ogrnicza wchalnianie wapnia
ostatni byla dukusja na ten temat w domu
ja mowie ze trzeba dokupic herbatke, a on ze nie trzeba ze soczki lepsze i nie bedzie jakiejs wody barwionej pil i on mu soczkow nie bedzie zalowal hehe
ja mowie ze musi byc roznorodnie
a jak mu powiedzialam co luckymama powiedziala to kupil herbatke :) :)
 
Dziewuchi, kochane jesteście:happy:
Ale podpowiadam tylko jak wg mnie, z delikatnym podparciem się badaniami, najlepiej jest żywić dzidziulków. Proszę, same decydujcie:tak:
Lucky nie chorował prawie wcale, bo przez 3,5 roku miał tylko 3razy katar i raz zapalenie oskrzeli, a ma genetyczne uwarunkowania do alergii, T straszny alergik, mama henoh:sick: Wierzę że jedzeniem mozna zdziałać wiele dobrego i złaego, nawet gdy "nie widać"

Kasia zdjęcie cudo!!!!!!!!:-)
Nonek super, ze Marianka zdrowa:-)
 
Kasiu mi tez zdjecie sie bardzo podoba.
Fajnie ze dzidziolki ladnie rosna po badaniach.

A u nas w zamku "inwazja mrowek 1". Kuzwa brak zimy chyba, bo od 3 lat pierwszy raz tak sie zrobilo. Z kuchni po wybiciu przeszly do lazienki z tamtad do kibla, teraz powrot do kuchni...a wlasnie jedna zabilam na biorku,
no kur wa!!!!
PS Pewnie Mercunia jest taka słodka ze wszystkie mrowy z Paryza do nas lgna hihihihihihi
 
No Fotka bardzo ladna!
Pingwinku wspolczucia. Moi tesciowe od kilku lat wlacza z mrowami. Maja tzw. trase przelotowa przez ich dom. Albo przelaza dokladnie przez niego dachem, alebo jak zbliza sie deszcz to wlaza do chalupy. masakra.
 
reklama
bardzo mozliwe, a jak wybraly sobie wasze domostwo na trasie to ogolnie lipa. Chyba nic nie pomaga dopoki same sobie nie zmienia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry