hej, lasencje, my wrocilismy do domku

fajnie mi!
tylko kupa rozpakowywania, prania, sprzatania po powrocie (nienawidze tego)..
mam juz HP (kuzwaaaaaaaaaaaaaaa ja pier doleeeee dzwonilam, zeby mi ktos w gdyni kupil za 79zl juz o 10 rano, to poszli o 14 i chu ja bylo w sklepach!!! musialam kuzwa zabulic 110zl!!!!!!!!! chuuuuu j no! a na allegro kuzwaaa za 69 chodzil!!! dobra, juz) i sie nie moge doczekac, az sie zabiore - na razie maile do firmy czekaja i sprzatanie :-/
co do slubu - to widze, ze ja mialam najlepszy "plon" ;-) rodzice dzielili sie po polowie, wyszlo ok. 15000 (mysle, ze to bardzo niewiele, a roblismy wszystko z klasa, tak, jak mi sie podobalo) a prezenty - tylko kasa (jedno zelazko, obraz i porcelanowe zestawy obiadowy i do kawy, ale takie zwykle, z tesco - sama wybralam, po co mi inne i drozsze) - ale az 20000!!! mielismy ok. 70 gosci.
ale jeszcze koscielny przed nami - nie odmowie sobie bezy, rzucania roz pod nogi itepe... nie wiem tylko kiedy, bo sami mamy za to placic
kasu - no wlasnie, chcialabym przyjrzec sie z bliska tej hp-owej manii.. u nas wszystko bedzie juz odgrzewane..
milka - mam nadzieje, ze mi nie masz za zle, ze troche to skrytykowalam ;-) buzka!
ahaaaaa!!!
FILIPEK DZIEKUJE ZA ZYCZONKA!!!!!!!