sugarspunsister pisze:
podobno kobiety szczesliwe, zaradne o cechach dominujacych czesciej rodza synow

buziaki
Też to czytałam! Kiedyś po wojnach, kiedy mężowie wracali do domów, kobiety rodziły im synów aż 40% więcej! A to dlatego, że natura sama dba o podtrzymanie gatunku

, kobiety samodzielne, same (bo oni na wojnie) musiały radzić sobie jak najlepiej, psychika wzmocniła samodzielność i małych chłopców przybywało... :laugh:
Dziewczęta moje kochane, wczoraj odwiedziłam moją znajomą położną, przez dziwne samopoczucie. Powiedziałam jej o objawach, zbadała mnie, osłuchała bicie serduszka dzidzi, moje ciśnienie 88/42 (po 1 kawie :-[) i stwierdziła, że w tempie expresowym skraca mi się szyjka (tak samo było z Luckim, od 5 miesiąca była tylko 2cm i miałam urodzić go w siódmym miesiącu

). Stałe zlecenie nospa 3/1 i odpoczywać. Upławy po cytologii I/IIgr (! - jeszcze takiego wyniku nie miałam zawsze najwyżej II

) także o to sie juz nie martwię. Teraz odpoczywać!!!
Nieistotna nie martw się wielkością dzidzi, niech rośnie jak chce, a dieta
Dity wysokobiałkowa - polecana bardzo, i kobito zmuś się jedz wiecej mięcha - źródło łatwo przyswajalnego żelaza, też się przyda

No i witaminki oczywiście. :-*
Atol STO LAT dla Hanutka :angel:
Sa_raa Kajtuś jest pięknym imieniem! Może jednak uda Ci się rzekonać T. mozesz nazywać dzidziula Kajtuśiem, opowiadając, że Kajtuś to czy Kajtuś tamto... Osłucha się i zaakceptuje Kajtusia. Kajtki to fajne chłopaki. Mój T. w taki sposób polubił i Leosia i Malwinkę

;D ;D
Pozdrowionka dla wszystkich.