reklama

mamusie grudniowe:)

No to włączyłam tv na Big B i dalej nie będe oglądać. kpina jakaś wielka!!! Wypacykowane potwory! Ludzie paszkwilowaci:no::-p jedna ma tipsy dł 2 cm albo nawet więcej, kupuja piwo, mylą się jakaś chce batonika... porażka
Pustomózgowie totalne. Wolę poczytać. Albo znowu obejrzę "skazanego na bluesa":cool2:
 
reklama
ja cos pomysle i napisze Ci cos jutro aenye ok?

zaraz zmykam pod prysznic, herbatka z cytrynka i gazetki w lozku

rozmawialam dzisiaj na skajpie chyba z 1,5h z moim ukochanym małzem i az mnie sciska juz :-p
bo ciezko mi wytrzymac bez niego hehe
jeszcze jak jest daleko
nawet jak mnie czasami denerwuje w domu to i tak lepiej jak jest :cool2:
wyzalam sie wam bo komu :laugh2:

zazdroszcze mu tylko tego ciepla!!
w NY jest 30 stopni!!!
jeju jak ja kocham upaly
chyba musze sie gdzies przeprowadzic :cool:

moje dziecko nr 2 oczywiscie jak zawsze o tej porze gra chyba w kregle na moich zebrach
kreci sie jak szalona
 
ja lucky to samo, wlaczylam pierwszy raz i nie zdzierzylam, po 10 minutach przelaczylam na trojke. tam inny cyrk, nasz sejm, ale chociaz sie "samorozwiazal". uff. zeby tylko ci, co jeszcze glosuja za pis, przejrzeli na oczy...

nie wiem, jak napisze na ten temat.. moze jakis fajny film sobie zapodam.. poszlabym na "u pana Boga w ogrodku" (uwielbiam pierwsza czesc), ale nie mam juz kiedy.. a praca na poniedzialek :-p

moze jakis inny pomysl na taka prace??? co prawda koles mowil, ze moze byc nawet ostatni odcinek m jak milosc, ale wolalabym co innego :laugh2:
 
sugar, lucky.. wspolczuje :-( nienawidze tesknic, bo zawsze strasznie zle sie wtedy czuje.. ehh.. ja tez mam tak, ze nieraz mnie strasznie moj men wkurza, az nie chce mi sie go ogladac czasem i sluchac, ale jak gdzies wyjezdza, to sie zamartwiam, jak idzie na impreze - sie zamartwiam, jak idzie do pracy - sie zamartwiam.. i tesknie niemilosiernie. szczegolnie jak raz na 5 tyg wyjechal w zeszlym roku - przekonalam sie, ze nigdy nie moglabym byc zona marynarza, czy, jak Roni, wyjezdzajacego zolnierza - po prostu zwiedlabym. smutno mi bylo strasznie.

na szczescie zawsze wracaja :-)

swoja droga, moj dzis w knajpie z kolegami, a ja zasypiam przed kompem.. ide dzis przedwczesnie spac, ostatnio non toper spiaca jestem (zwalam na ciaze, ale to chyba wina Filipa ;-) ), to moze sie zregeneruje..
i Harka poczytam.. nie mam zupelnie czasu, moze raz na tydzien, poltora siegam. jeszcze 1/3 mi zostala. ale jak ja sie delektuje ;-) mniamm!
 
Znowu nie czytam, co piszecie, bo nie mam czasu:sorry2:

Tu jest fajnie, pieknie i megaCIEPŁO:tak:
jutro czekam na Maję z Rodzinką:-D
liczę dni do wyjazdu do domu
straaaaaaaaaaasznie tęsknię.....
a chciałam jechać do sis na miesiac.... o rany:szok:
a po tygodniu wymiękam, hehehe:rofl2:
Dzisiaj byłam na zakupach:baffled:
kupiłam 3 mega wielkie reklamowy ciuchów, butów, ciuszków i bucików
oraz biżuterii za 67 funtów/ ok. 400 zł:-D W Pl wydałabym ponad 1200 zł jak nie więcej:happy2:
ciekawe jak sie teraz z tym zabiorę do domu, hehehehe:szok:
po prostu oszalałam w Primarku, ciuchy Atmosphere itp
ludzie Paweł mnie zabije za nadbagaż;-);-);-)
Dobra... spadam
aha... wszystkiego dobrego Maju:-)
i czekamy na Was jutro
Całuski i milej nocki:tak:
 
Hej dziewczyny!

Dzisiaj wieczór panieński:-) hehe będzie się działo zpewne bo już dziewczyny mnie uprzedzały:-D A ja na to: jasssne;-)
Opowiem wam jutro jak było no chyba że nie bede w stanie to dopiero w poniedziałek.
Pozdrawiam!
ciao
 
hej laski :-)

u nas nocka w kit - bywalo gorzej. w sumie trzy pobudki, o 22, 1 i potem 5.30 na jedzenie. i spalismy do 8 :-) mlody ofcoz ze mna w lozku, bo nie mialam sil walczyc z odkladaniem do wyrka... strasznie zla jestem co dzien rano na siebie za to, ale w nocy zadna argumentacja nie pomaga - jestem jak kret i juz.
a dzis mlody sie tak fajnie przykleil, hehe :-) objal mnie raczka za szyje normalnie i tak niemal cala noc spalismy sobie :-)
najgorsze, ze uwielbiam z nim spac.. mam tylko filmy, co bedzie, jak juz nas bedzie czworka?.. i bede spala z mloda tez???
 
reklama
kasu, troche cie rozumiem.. musisz wyjechac nie tylko od faceta, ktory cie do siebie przywiazal, ale jeszcze do rodzicow, od ktorych uniezaleznilas sie tak dawno.. ze swojego mieszkania i swoich pierdolek.. z anglii, ktora lubisz.. rozumiem cie, naprawde. ale musisz wiedziec, ze to konieczne!!
a moze za jakis czas, jak sprawa z d. przycichnie, jak sie juz rozejdziecie totalnie, to wrocisz do ang? i zaczniesz nowe zycie, sama z brunkiem? on pojdzie do przedszkola, ty do pracy i dacie sobie rade :-)
buziam!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry