reklama

mamusie grudniowe:)

kinga, a to sie zabawisz! super, ze zdecydowaliscie o osobnych imprezach!! bedzie sie dzialo ;-)

ach, jak ja bym sobie chetnie wziela slub koscielny, hehe ;-) :sorry2:
jak kiedys nie bede w ciazy przez rok to moze wtedy :rofl2:
 
reklama
Jezuuuuuuuuuuuuuuu jaką miałam noc:sick:
O 23.30 obudziłam Domisia bo sapał, miał płytki oddech, podniosłam go a on na maxa rozgrzany.:szok: Zmierzyłam temp - 39,9 i szybko podałam nurofen i zadzwoniłam do lekarza. Całe szczęście odebrał. Zapytałam po jakim czasie mogę podać pyralginę w czopku po tym nurofenie, a on powiedział że natychmiast pół czopka wzdłuż przeciętego. I jeżeli nie spadnie temp po pół godziny to znowu dzwonić, bo on nie będzie spał.
Więc podałam czopka i Mini się rozpłakał. I tak płakał aż do 4am non stop. Aż padł ze zmęczenia.
Ale po pół godzinie temp spadła tylko do 39,4 więc dzwonię, powiedziałam co sie dzieje a działo się : drgawki=telepka, i takie coś jakby spadał, tzn jakby spał i spadał- ataki kurczenia. Boże jak się bałam, Lil spał ale sę obudził popatrzył co się dzieje i też się rozpłakał. Lekarz powiedział mi że już jedzie i przyjechał natychmiast do mnie o 1.15am!!!!!!!!!!! Słuchajcie normalnie ozłocić takiego lekarza:tak:
Zbadał, osłuchał zajrzał w dziób i stwierdził, że nie wiadomo czemu tak się dzieje, że to żąbki, bo osłabiły układ odpornościowy i jakiś wirus zaatakował i męczy go strasznie. Ze po 4 godzinach podać kolejne pół czopka. I pojechał.

"W nocy" budził się jeszcze 2 razy na picie, a rano obudził sie uśmiechnięty, jakby nic sie nie stało. Teraz śpi też.
Wkłada sobie wszystko do dzioba, bardzo cierpi i normalnie aż mi się płakać chce jak myślę jak on cierpiał.
A ja sama!!!!!!!!!:angry::angry::angry:

W każdym razie gorączki nie ma. Zębów nie ma.
Potworne zmęczenie jest.

Kasu dzielna bądź!!! Twardym trzeba być a nie mientkim;-):-) Ściskam i buziam:-)

Kamila jak Malutki:confused:
 
aenye, sugar, lucky dzieki:tak::-D
kochane jestesce
Lucky usciskaj Dominisia od cioci kasu, oh straszne co sie dzialo:no::baffled:
dobrze ze taki fajny lekarz:tak:

ja staram sie 3mac ale mam total zalamke, juz tesknie za tym draniem:sick:
jestem beznadziejna, wiem.... ale go kocham i boje sie byc bez niego:eek:
debilizm ku rwa fak fak fak :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
ale to wszystko po******

dobra, ja juz sie nie odezwe przed wyjazdem bo dzis juz nie siadam do kompa, jutro juz finalne pakowanie itp...
3 majcie sie cieplo i milego weekendu
do napisania w polsce
 
O matko Lucky -:-(:sick: całe szczęście , ze już dobrze z Minisiem . Straszną mieliście nocke - współczuje bidulko :-(
Jakie to niesprawiedliwe , ze niektóre dzieciaczki tak źle przechodzą ząbkowanie :no: Mikołajowi wyszły trzy zęby jednej nocy i nawet nic nie zamarudził .
Słońce utul mocno tego ślicznotka ode mnie i Mikołaja :tak:
I 3maj się cieplutko kochana !

Kasu spokojnej podróży życze - bądź dzielna Maleńka ;-)
i to zobaczenia w Istebnej :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry