reklama

mamusie grudniowe:)

Już mi lepiej:tak:
humor mi się poprawił, bo wstałam jakoś wyspana
i w ogóle:-D
to ja wiem, że dam radę:tak:
a za panią do sprzątania ostro się zabieram:-)

z Asią jest problem, że ma zaburzoną percepcję poznawczą /co zdiagnozowałam już w II klasie, ale współpraca z wychowawcą była ograniczona i rezultaty mojej pracy nad Asią były powolne/
no i muszę isć z nią do poradni psych-ped po "papierek" /jak połowa jej klasy:sorry2:/
jak to powiedziała jej nowa, barrrrdzo mądra wychowawczyni /która ma taki problem z synem/, żeby Asia iała wiecej czasu na robienie zadań i pisanie klasówek
bo nie daje rady w "normalnym" czasie, czym sie zniechęca i nie ma motywacji do pracy. Ona to zauważyła po 2 tygodniach uczenia jej, a nie zauwazyla tego jej wychowawczyni po 2 latach pracy /nie zauważyła tego też u reszty dzieci/. Ja sygnalizowałam taki problem, ale tamta baba sobie go olała - tzn. pamietała o tym przez 2 tygodnie po moich interwencjach, potem sobie olewała. A ja w okolicach końcówki ciązy i porodu się w końcu poddałam i jakoś Asia sobie radziła w III klasie. W każdym razie uczy się dobrze, ale jak będzie miała trochę więcej czasu, to spokojnie sobie poradzi. Po prostu musi mieć czas na rozpęd:laugh2:A poza tym jest bardzo bystra, pomocna, koleżeńska, itd...
i mamy się nie martwić, bo wszystko jest OK

Nat teraz śpi i mam dla siebie te 30 minut:-D
lece czytać inne wątki
buziaki i dzięki za troskę i pamięć
a na Istebną się szykuję i w końcu może się nawalę:confused:
hehehehe
 
reklama
Ha; ja tez dzis obudziłam się wyspana, bo mini obudził sie tylko 2 razy raz mleko raz heubatka:-)

Tęsknie potwornie do Tomka, ale spokojnie dzis juz 18 wiec tylko 42 dni i bedzie na chwilkę:-)
Ja taka marynarzowa zona jestem i mimo ze tęsknie i codziennie rozpaczam jakoś umiem radzic sobie sama:-)
Choc przyznaję bb bardzo mi pomaga:-)
 
u nas nocka koszmarna, pobudki co mlody o 6 dostal jakiegos napadu i wyl, wyl, wyl.. az sie zmeczyl i zasnal. nic nie pomagalo, wiec po kilku probach dalam se spokoj i lazil po nas i plakal. trudno. nie bede z trutniem walczyc. dalam zel na zebiska, ale jeszcze wiekszy wsciek.

jade zaraz do rodzicow na kilka dni, bede stamtad pisac, ale rzadziej pewnie :-) bede miala blizej do teatru.

buziam!
 
Woreczek żółciowy inaczej pęcherzyk żółciowy, odpowiada za magazynowanie żółci, czasem tworzą się w nim kamienie - jak mi teraz i to cholernie boli. Po prostu skręca z bólu. Jedyna metoda leczenia - wycięcie.
Kasia_z już go nie ma;-)
I na pewno to będzie po chlańsku w Istebnej - czas oczekiwania na taką operację to nawet 2 miesiące:eek:. A ty człowieku w tym czasie cierp.:eek:
 
biedne dziewczyny
wspolczuje tym niewyspanym , mamom uczniakow i posiadaczom woreczkow

ale ale
wsio bedzie dobrze
wszystko tylko przejsciowe ;-)

dobrze ze jest przynajmniej cieplo
mam nadzieje ze w istebnej tez bedzie ladnie:cool2:
 
reklama
Ditka ale z tymi kamieniami to roznie, zalezy jakie masz jesli stan nie jest powazny to kamlotki usuwane sa laparoskopowo i nie ma potrzeby usuwania woreczka, niestety moja mama ma takie ze zaleca sie usuniecie, ale po usg idokladnych badaniach dowiesz sie co i jak, poki co spox!! Z reszta moja kuzynka w wieku 14 lat miala tez problemy, teraz ma garsc kamieni na pamiatke ale jest git!! lepiej szybciej sie tego pozbyc niz doprowadzic sie do powaznego stanu i kolek, ktore moga byc nastepstwem!!!!!

u mnie tez deszcz, nawet na spacer nie wychodze...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry