hehehe, sa_raa, trafilas akurat na taki dzien

nie, ja od czasu do czasu miewam klopoty ze spaniem, tzn. spac mi sie chce w ogole dopiero od wplo do drugiej, nieraz nawet i do 3 siedze i czytam

a wstaje zazwyczaj 11-11.30. tylko jak mam jakiegos nerwa, to wstaje po jakis 5 godzinach snu i nie moge czasem nawet przez 2-3 godziny zasnac - potem w dzien dosypiam

(niedawno odkrylam, wczesniej myslalam, ze to tak "ciazowo" mi sie zrobilo, ale teraz wiem, ze to po prostu nerwowa myslowa mne dopada, jak przypadkiem otworze w nocy oczy, np. na siku i od razu mi sie przypomni np. wk.... sasiadka, albo klotnia z m - jak wczoraj

- albo z mama... takie idiotyczne pierdoly nie pozwalaja mi na powrot zasnac)
sugar - kurka, myslalam, ze tak we wszystkich przychodniach... ja chodze do prywatnej w sumie, moze dlatego... (nienawidze stac w kolejkach, zaraz mnie szlag trafia!! szczegolnie jak jakas podsmiardujaca babcia usiadzie kolo mnie i steka mi o swoich chorobach, najlepiej jeszcze jak na mnie kichnie pare razy i jestem zupelnie wyleczona

nie myslcie, ze taki potwor ze mnie, nieba bym tym babciom przychylila, wiem, ze to z samotnosci wysiaduja w przychodniach, ale jestem masakrycznie niecierpliwa i mam jakas nerwice natrectw chyba, jak w dniu swira - nie zartuje)