reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Mój tato miał taki zabieg. nic strasznego;-)
nie jet to przyjemność, fakt, ale do przeżycia;-)

A ja od kiedy pamiętam marzę o operacji plastycznej nosa, hehe, mój kompleks numer 1 od zawsze:-D. Dopiero po ciąży większym kompleksem stał się mój biust, hehe, no cóż, topless się już nie pokażę na plaży:cool2:
no, ale biust się zwija, pakuje do stanika i jakoś wygląda, a nosa kurde nigdzie nie zwinę:dry:
 
A ja marzę o plastyce brzucha:zawstydzona/y:
Po Domisiu mam okropne rozstepy i mocno wisi fałda skóry, po Lilu brzuch już po pół roku był śliczny, a teraz łoj. No tak ale przytyłam w ciąży 27 kg:happy2:
No cóz zbieram kasiorke na operację. Żadne ćwiczenia tu nie pomogą:no:

Pingwinku bedzie git;-):-)
aenye gratuluje mądrego dziecka:-)
Dita:-D:-D:-D
 
kobietki strasznie was sciskam i pozdrawiam.odpisze na watki jak doczytam. wrocilam z urlopu, ale jestem tak zawalona robota ze nie dam rady w tym tygodniu chyba.
budowa ruszyla, dawidzio rosnie, wstaje sobie podpierajac sie o cos, duzo mowi-gaworzy.mama tata baba, nie, ech. wazy nadal cos ok.7.5-8 kg. je coraz wiecej i pije herbatke z butli. nadal cycek i pobudki 3 razy w nocy. jestem padnieta. nie umiem nauczyc go do zadnego mleka. pluje i placze.
ja nie chudne. pogoda w irolandii do kitu. czyli po staremu.
spadam
buziam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry