reklama

mamusie grudniowe:)

i jeszcze ci cos powiem, jest 2 listopada a my mamy na koncie po zaplaceniu rachunkow 500 zl, musz jesze Agacie mleka na caly miesiac i pieluch kupic, od dwoch lat nie kpilam sobiue ciucha a poznan to poznan Nestle junior 12 zl kosztuje, ale nie bede laskom slnderydupelry pisala i sie oburzala ze dyskutuja na temat wozkow, bo sie ciesze ze sa ludzie, ktorzy z luzem na takie rzeczy sobie moga pozwolic i mam nadzieje ze kiedys ja bede mogla sobie pozwolic i wiemn ze za dwa tygodnie te 500 zl przy poznanskich cenach sie skonczy i bedziemy mieli 2 tygodnie do wyplaty, i wiem ze nie moge studiow skonczyc bo kasy nie mam na zaoczne studia, ale nie bede nikomu wygadywala
 
reklama
agaton - ty naprawdę wyluzuj...
Mi nie chodziło absolutnie w żadnym poście że o kase chodzi...
mi chodziło o to że to piąty raz w miesiącu i dwudziesty w roku trwa dyskusja na temat wózków.
i tylko tyle.
Gdzie ja o kasie teraz pisałam?????
dobra, idę spać, dziś coś niemiło sie zrobiło.:-(
przeze mnie:-(
A nie chciałam:-(
 
hehe co do "pozwalania sobie" na xlandery ( by the way szukam uzywanego najlepiej ;-) ) to wcale nie jestem skora do wydawania pieniedzy na wozek:tak:
mam nadzieje ze dziadki sobie sami zasponsoruja albo przynajmniej sie doloza

co do "pozwalania sobie"
tez to wcale tak slodko nie jest hehehe

co do malego
dzieki laski juz mi troche znormalnialo
dzisdki sie zameldowaly, psiska pilnuja- Lola jak przyjechali wlazla do auta i polozyla sie obok malego - Love pelna geba
nowy fotelik sprawowal sie rewelacyjnie, Ignacy wszystko widzial z gory, ogladal co za szybami i jak dziadek prowadzi fure:tak:
wszyscy very hepi, maly kocha dziadkow a oni swiata poza nim nie widza wiec ja generalnie nie martwie sie o niego tylko o siebie hehe
ale juz mi przeszlo

zaraz ide do wanny i jutro spie do 13 :-p
 
dzień dobry
w sumie czy dobry to się okaże dopiero:-D
na 8.30 ide zrobi wreszcie testy na alergie (od 2 lat się zbieram)
ciekawa jestem co wyjdzie:confused:
miłego dnia życzymy
:nerd:

Sugar, Lola już zadba, żeby nic się Ignacemu nie stało:blink:
dziadki się nacieszą a Ty wypoczniesz
zazdroszcze Ci kobieto:sorry2:
 
heh.. - no moi rodzice czasem jakąś zabawę kupią albo ubranko, Andrzeja rodzice nic nigdy nie dali.
Zresztą tam jest taka głupia tradycja nie obchodzenia żadnych urodzin czy imienin czy Mikołaja - co mi się baaardzo nie podoba:-( - tak Andrzej został niestety wychowany i dla niego każdy wydatek na prezent to głupota....:dry: Dla mnie to przykre, jak mam np urodziny a ten palant mi mówi że w urodziny dostanę najlepsza noc w życiu.
Mam w du pie najlepsze noce, ja chcę prezent, choćby kurna wino i różę, kurde, ale to do tego młotka nigdy nie dotrze, bo ,,czym skorupka za młodu".

ech.....

się rozpisałam...
No ale chodziło mi o to,że wszystko typu wózek, fotelik nikt nam nigdy nie zasponsorował i nie zasponsoruje. A szkoda;-)


MAJERANKO - STO LAT, śLICZNOTKO!!!!!!!!!!!!!!!!
PIERWSZY ROCZK ZA TOBą!!!!
 
Majeranko!! 100 latek dla ciebie, kochana!!!

Agaton, współczuję... brak kasy to dół. Ja z takiej biednej rodziny, więc rozumiem. Ale na szczęście wszystko mija i przeważnie z biegiem lat się poprawia. Ważne, żebyście się kochali i zdrowi byli, razem zawsze problemy stają się mniejsze :tak:

U nas mega spłukani przez te mieszkanie, ale jakoś fuksem przychodzi kasa do D. bo klienci się obudzili i zaczęli płacić zaległe... i wygrał 100 zł w konkursie jakichś jogurtów :-D
Teraz of kors, kupuje w kółko te jogurty i wysyła kody smsem. Zaraz generalnie wyśle smsów za 100 zł :-D Hehehe

Kate, napisz kochana, jak Paweł dojedzie, trochę on szalony, mógł się chociaż parę godzin przespać :-( Kaska już u was na koncie, możesz lecieć na zakupy ;-):-)

A ja niebawem wybieram się sprzątać mieszkanie (chłopy niby coś sprzątali, ale podejrzewam że nie wygląda to za ciekawie) :-)
 
reklama
ojeju Kasiu - jak super, że juz.....Powiem wam,że ja lubię takie sprzątanie po jakiejś robocie - takie na ,,błysk" - wtedy widać, jak pięknie sie zrobiło....

a taki Paweł to by się u nas przydał, ech..
Dziś Andrzej coś tam działa na górze, sam, ja jak Natka pójdzie spać, idę mu pomóc, ale niewiele zdziałamy oboje....:no:

o kasie to się już nie wypowiadam.
Powiem tylko tyle,że od roku dopiero mam łazienkę.
całe życie myłam się w misce a siusiu chodziłam do przydomowego wychodka.
Jak studiowałam zaocznie to pisałam podania o zmniejszenie opłaty - jak sprawdzali moją sytuację to płaciłam zawsze tylko jakieś 10 procent czesnego.
I nie chcę do tego wracać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry