reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Hehehe, atol:-D

Generalnie to TYLKO wino czerwone pół/wytrawne było
i tak było/jest od lat
wychodzi max. butelka na głowę na cały wieczór

ale ona sobie popijała w kuchni
wóde

dzisiaj rano ledwo wstała
i powtórka
mam mamę alkoholiczkę:baffled:
 
pewnie ze bym chciala sie spotkac, ale i ja i T pracujemy, wiec nic z tego

a pytam tak z ciekawosci, bo pamietalam ze sie na sylestra umawialyscie

my w domu bedziemy siedziec, chyba ze nas w ostatniej chwili ktos ze znajomych zaprosi razem z dziecmi he he:-D
 
Kate kochana mocno wirtulam,nie weim co powiedzieć w takich sytuacjach:-(
głowa do góry i nie przejmuj się matką:no: masz swoją wspaniałą rodzinę:tak: a nią się nie martw-da sobie sama rade, niech te święta są dla Was wspaniałe:tak:
Dita ucałuj Natalkę od cioci-niech te choróbsko z niej szybkow wyjdzie i niech bedzie zdrowiutka i roześmiana-mocno wirtulam


U nas imprezka się udała:tak:
Spokojnej nocki Wam życzymy
 
Tak, tak:tak::tak::tak:
chcemy spędzić weekend i Sylwestra razem z Ditką i jej rodzinką:tak:
i mam nadzieję, że się uda /choroby won:-D/

Jak ktoś ma ochotę, to się możemy spotkać:tak:
Będzie wesoło:-)

Ach... co do mojej matki... szkoda gadać, bo to opowiadania na całą noc... grunt, że ja już nie mam z nią "swoich" problemów:happy2:
Ale czasem, to żenada, wstyd... ech...:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry