no bez, bez..!
zadnego luzowania, przynajmniej smiesznie jest ;-)
u nas ze spaniem ostatnio (przez moje lenistwo) jest tak, ze ok.8 mlodego biore do nas do wyrkia i spimy jeszcze z godzinke z hakiem ;-) inaczej o tej 8 pobudka na amen.
ale zasypia o 21.30-22, wiec git :-)
i w sumie cudnie spi, czasem pobudka ok. 3-4 na smoczek (mysle, ze to na zeby czy cus) i rano 5-7 mleko.
jesu, laski, ja zdycham. czuje sie koszmarnie, rwa napieprza tak, ze ledwo dygam na jedna noge. bez apapu mam ddddddygotki i zimno mi strasznie, kaszle tak, ze juz mnie wszystko boli, miesnie brzucha najbardziej... i w klatce piersiowej - ogien..
i nie mam gdzie spac jeszcze, fak, przeprowadzka niby jutro, ale co ja w takim stanie zrobie... ledwo zyje.. mlody drugi dzien u rodzicow, bo nie dalabym rady sie nim zajac...
mam wyrzuty sumienia, przez te leki (apap) - ile moge max ich brac? najlepiej byloby mi z 2-3 dziennie

ale to juz ktorys, 4 dzien chyba tego gowna...
jak pojde do lekarza to nic mi to nie da, fak...
dola zalapalam, bo normalnie wszystko mnie nak...rwia... fak...
przepraszam z gory, ze narzekam, ale musze, bo od tego mi nieco lepiej ;-)