reklama

mamusie grudniowe:)

hejka

przede wszystkim dużo zdrówka dla Oliviera i Brunka. co za paskudne choróbska:wściekła/y:

Roni, to się chyba jeszcze wyrówna.każdy dzidziul ma swoje tempo.:tak:
Dita, ja już nie chcę słyszeć słowa "woreczek":wściekła/y::wściekła/y:do szpitala marsz!

my byłyśmy dziś na szczepieniu. grubasek waży 10,15 kg:happy2:
niestety dalej ma anemię:no::wściekła/y: i mamy dawać żelazo 3 razy dziennie. mówiłam, ze jak poprzednio dawaliśmy, to i tak nie było zmian w wynikach krwi. mimo to mam dawać:confused::dry:
w ogóle nie wiem skąd ta pierniczona anemia:wściekła/y:
 
reklama
Aenye no wla snie- nie mamaz takiej jazdy ze mus i koniecznie, na pewno nie bede symulowac wpadki itp:dry: Chce zeby to D. powiedzial- a moze by tak drugie?
ja jakis czas temu zapytalam... odp: oszalalas???:dry::sorry2:

Kiciu no niestety tez chory:-( a jedziemy na poldudnie malaga- costa del sol- giblartar na 2ty a pozniej do Madrytu:blink:

Autka dzieki za zyczonka:tak:Bruncio ma dorosly wyraz twarzy ale jest miniaturkowy- dziewczyny moga potwiedzic;-)
a co wit K Brunek dostal w szpitalu zaraz po urodzeniu

Kuleczko a moze sproboj dawac malej jedzenie z zelazem np zupa szpinakowa z kurcaczkiem;-) Bruniasty uwelbia :tak: Bo nie wystarczy dawac-musi sie wchlaniac:-(
10,15fajna waga- dla porownania moja akrobata 9,6:sorry2:
 
sugar nmasz rację pewnie znowu to jakiś chwyt marketingowy 40zł drogą nie chodzi a matki nieświadome kupują i fortunka się kręci:confused:

kulka moja koleżanka przez rok walczyła z tym żelazem u swojej małej, a potem lekarz machnęła ręką bo nie chciąła jej wprowadzać zastrzyków bo mała normalnie się zachwuje nie mdleje i jest żywym dzieckiem więc kazała dać sobie spokój, ale lekarz nie powiedziała jej że np wchłanianiu żelaza sprzyja wit C, a utrudnia wchłanianie wapń, a ona zazwyczaj dawała to żelazo rano po mlecznym posiłku więc to był błąd i zamierza spróbować jeszcze raz poprawić wyniki podając żelazo z wit C i na czczo podobno najlepiej, ale znalazła w internecie że nieprzyswajalność żelaza może być spowodowana zakażeniem helikobakter pyroli /nie wiem jak to się dokładnie pisze/ i ma zamiar to sprawdzić u małej:sorry2:
 
Kuleczka z jedzeniem raczej pokombinuj a żelazo to sobie daruj;-) ja nie dawałam Lilowi bo słaba wchłanialność, a jak zaczął dostawać miecho 2 razy dziennie i do niego owocki to od razu po miesiącu wyniki inne:tak:
 
Kasu - oj biedny Bruniasty... ukochaj mocno!!!

Hehehe, uwielbiam fata:oo2:

wszystkie dokumenty już przygotowane do rejestracji samochodu w urzędzie...
ale pan z leasingu "odkrył", że to jest jednak rok produkcji 2008 /a nie 2007 jak przekonywał fiat/... po kilkunstu rozmowach "bo się pani Marcie pomyliło:baffled:"
i wsio od nowa w poniedziałek...
dokumenty trzeba aneksować i jak zdążymy do 11, to odbieramy autko po południu, hehhe:-D
idę się napić:-p
 
a ja mam zapalenie oskrzeli :-( bue :baffled: dostalam antybiotyk - augumentin. no coz, mus to mus. jesu, lata cale juz nie bralam antybiotyku, wiec powinien dobrze zadzialac.
dzis w nocy malo sie nie porzygalam z tego kaszlu, normalnie pol godziny nie moglam przestac. gardlo totalnie zryte, w plucach rzezi masakrycznie i az mnie muli od tej flegmy odkrztuszanej, eh, nawet jesc mi sie w ogole nie chce i smaku nie czuje :-( fuj
ale samopoczucie ogolnie lepsze, tylko slabo mi cos i sie snuje jak snuj...

kasu, ale cudna wycieczka!!! zazdroszcze :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry