reklama

mamusie grudniowe:)

kasia jasne że może tyle chodzić, skoro chce niech chodzi:) mój Filip też nie chce już w wózku tylko chodzic sam woli. no i spacerujemy hehe :tak:
 
reklama
helou :-)

u mnie w sumie bz :baffled: wku.rwiona juz jestem totalnie, bo ilez mozna sie meczyc... kurde, leze caly czas, ale tylko wstane to czuje, jakby mi ktos 100kg kamienia uczepil wiecie gdzie :wściekła/y: i w oczach puchnie. no co za scierwo... helllp... jak do jutra nie przejdzie to w czwartek do gina smyrne, bo nie wyrobie :-(
najbardziej mi znowu szkoda z Filipkiem rozlaki :-( nie, ze jakos strasznie tesknie, bo wiem, jak on sie tam cieszy (pelno osob zainteresowanych wylacznie jego osoba ;-) i na wszystko mu pozwalaja ;-) ), ale czuje sie jak wyrodna matka, bo cos czesto ostatnio go odsylam..

kasia - a niech chodzi! moj tez mial taki zachwyt nad chodzeniem, jak sie naumial. nie dalo sie go do wozka wlozyc i raz poltorej godziny nad morzem poginal. teraz tez praktycznie nie bardzo da sie go wlozyc do wozka, chyba, ze spiacy :-)

maniana i marika dobre agentki ;-) Fiol tez czuje miete do kompa (i w ogole wszystkich elektronicznych urzadzen, patrz wieza - umie sciszac, poglaszac, przelaczac na radio i przelaczac piosenki :blink:niczego nie da sie na dluzsza mete posluchac, hehe ;-) ), wylacza, pobiera binarne pliki (za Chiny nie wiem, co on naciska), plytki cd wyciaga i wklada... ;-)
 
marika i maniana ubawily mnie do lez :cool2:

aenye jakie wyrzuty sumienia? dziecko drogie! jestes w ciazy i jeszcze problemy z mala :-p
wyluzuj kobito i relaksuj sie ile wlezie

kinga co sie odwlecze.....

ja bylam z mloda na szczepieniu- kluska wazy juz 6300!
niezle
 
hejo laski
zyje
ale jestem u tesciowej :baffled:

aeney kup sobie tantum rosa i zrob irygacje, napewno pomoze

Elemelek to kawal kobity wow :)
Moj ej sie chlop wielki zrobil
mierzylam na lezaco i ma 81cm :)

Nona ja mam ostatnio taki prblem z malym
z nerwow wali glwoa gdzie popadnie
taniec padaczkowy i walenie glowa o kafle
martwie sie bo chlopak nie daje juz rady z nerwami
i szantazysta na maxa, wojna we domu caly dzien, piluje mnie do upadlego
dlatego rpzyjechalam do tesciowy na kilka dni by zmienil na chwile otoczenie
 
no ale widzę że to dziewczynki mają takie pomysły z tym "zaznaczaniem terenu", bo moja też tylko ją rozebrać i siusia, chyba jeszcze nie zaznaczony został kibelek, a poza tym to już w każdym pomieszczeniu nasiusiała, a dzisiaj na przedpokoju na panelach , a jak zaczęła uciekać to się poślizgneła we własnej kałuży :-(

sugar Ela ładnie waży , ale na zdjęciach wygląda na filigranową panienkę
aenye......a spróbowałaś tego co pisałyśmy o tym jogurciku? jak nie wkładaćso środka to chociaż jakąś wkładkę wyceprać tym jogurtem i sobie zainstalować możesz :blink:, przecież to nie zaszkodzi,a kora dębu jak pisała Dia, no i jeszcze mam jeden pomysł - wykąpać się w soli z morza martwego, podobno rewelacja, oddaj brzdąca w dobre ręce i weź się za siebie kobietko
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry