• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
hejos :-)

Milka, no ty masz pecha z tym swoim kregoslupem.. buziam mocno :-( bo az nie wiem, co mowic :-(

bosz, jak mnie malz wnerwil w nocy, przysiegam, eutanazja wydaje mi sie coraz lepszym pomyslem..
mlody z okazji zebow budzil sie co chwile. no i poszlam spac, zasnelam, maz jeszcze na kompie. mlody zaczal wyc i co? myslicie, ze ruszyl dupsko z kanapy???? ku.rwa, jasne, ze nie. ja musialam wstac. i dac dziecku ku.rwa smoczek, bo to zbyt skomplikowane dla jasnie pana. 'on nie wie, co ma zrobic'.
ku.rwa, jak zajebiscie rysuje sie moja przyszlosc z dwojka :wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y: spac bede chyba w kiblu.

i jeszcze jego teksty, w rodzaju 'wez lepiej cos zrob, zeby on sie nie budzil, bo przeciez niedlugo bedzie drugi, jak ty bedziesz do dwojki wstawac?' - no zupelnie bez jaj. on nie slyszy, a skoro on sie nie budzi, a ja tak, to po co mamy sie budzic oboje..? no i on nie umie dziecka uspokoic (smoczkiem lub herbata w ostatecznosci, zaznaczam), zrobic mleka, itepe.
no super ojciec.

dobra, napsioczylam. szkoda, ze ja mu tego nigdy na goraco nie wygarniam - w nerwach zapominam jezora w gebie. chociaz wczoraj troche mu przygadalam. ale kur.wa ja spac z nerwow pol nocy nie moglam, ten sie wgramolil do wyra i zaczal chrapac - zaje.*****.biscie - po 30sek.

na odstrzal. przysiegam!
 
Miłka no tylko wspolczuć... fakin siet
nameczylas sie , nalatalas z tym balkonikiem i to nie koniec jazdy
ech
trzymam kciuki by bylo git!

Czesc laski
troche was zdradzam na innym forum, siedze i szukam wszystkiego o modzie bo szlag mnie trafia o to jak wygladam, jakas rewolta mi potrzebna
 
Boziu, dziecko mi spadlo z kanapy... pierwszy raz.. kuzwa, a ja na bb jak durna :-( :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: alez jestem na siebie wsciekla, fakkkkkkk...!!!!!!!
polecial prosto na leb, do tylu.. jak zwykle usiadl tylem do kranca siedzenia, gulon maly...!!! na szczescie dywan miekki mamy.. ale huk byl ze hej.. i placzu co niemiara, ale chyba ze strachu bardziej..
nie wiem teraz... jakie objawy moga zwrocic moja uwage? co obserwowac? dalam mu smoczek na razie i spokojniutki bardzo.. ze 20 minut lezal u mnie na rekach, niemal bez ruchu - uspokajal sie chyba. chodzi prosto, ale spokojniutki taki..
help.. :-(
 
spokojnie, aenye - to juz duże chłopisko, nic mu nie będzie;-)
Objawy niepokojące po upadku to: wymioty, omdlenia, apatyczność (nadmierna nienormalna senność, dziecko ,,leci" przez ręce), bardzo długotrwały płacz.

Nic mu nie jest:tak::tak::tak:
 
Dita, wez, bo ja sie nacyztalam o peknieciach kosci czaszki, krwiakach, ktore daja o sobie znac duzo pozniej.. jezuuuuuuuuuuuuuuuuu

ale chyba nic mu nie jest, gada i sie bawi, ehh?
 
reklama
aenye - wiem, co przeżywasz, moje spadło jak miało 4 tygodnie, to dopiero była tragedia....
Przez kilka godzin jeśli nie będzie miał objawów takich jak napisałam wyżej to nic mu nie jest i nie bedzie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry