• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

mamusie grudniowe:)

Laski zapraszam do mnie...cieplutko tu juz i bilety po okazyjnej ceie mozna kupic.

Ja pozbyla sie deprechy dzieki wizycie znajomych z ktorymi poznalam sie w tym samym czasie co z miom mezem i razem zawsze sie trzymalismy. Odwiedzili nas i musze przyznac ze dawno nie spedzilam tak milego tygodnia.
 
reklama
Maja, nie kus ;-) bo jeszcze i ja sie narzuce z moja wielka rodzina ;-)
bosz, nawet nie wiecie, jak mi sie marzy wyjazd do anglii na zakupy.. najlepiej bez dzieci i bez brzucha, ale z mezem i kasa :-p :-D
moze w przyszlym zyciu? :-D

ostatnio wspominalismy razem cudne wakacje, ktore spedzalismy co roku podrozujac stopem po europie.. matko, nigdy bym ich nie wymienila na zadne luksusy w turcjach i egiptach.. mater :-) troche odwagi, malo kasy, wygodny plecak i buty, duzo cudnego slonca i morze milosci ;-) do tego kupa swietnych, wyjatkowych znajomych (mimo, ze znajomosci to raczej sezonowe, niemal juz nie utrzymujemy kontaktu) i jedyne w swoim rodzaju, najprawdziwsze i supermocne emocje... i przygooooda ;-)


marzy mi sie tez wyjazd z moimi psiapsiolami w gory latem, jak za starych, dobrych lat.. plecak i gory :-) i zupki chinskie, i najtansza czekolada, spanie na podlodze lub pod schroniskiem, spotkania z niedzwiedziami, mycie w rzece...

matko, jednak sie ograniczylam troche tymi dziecmi, hehe ;-) teraz to plecak i z nimi na rysy ;-)

Dita, hehe ;-) wlasnie wszystko naraz, bo caly rok nic nie robilam :crazy: jak ja moglam sie tak zapuscic ze wszystkim!!! szok!!! znaczy nie szok, bo ja taka juz jestem, najpierw nic, a potem wszystko na ostatnia chwile :confused2:
 
Widze Pati ze pod wzgledem podrozowania jestesmy podobne.:tak: Ja tez nie lubie w jednym miejscu siedziec i wlasnie tym sposobem co Wy ja z M zwiedzilismy cala Szkocje. Alez to byly piekne dni.Bez zarezerwowanego noclegu beztrosko.
Moj M tez tak lubi chociaz teraz potrzeba mu odpoczynku i wylozenia sie na sloneczku. Ale ja nie daje za wygrana i koniecznie przynajmiej na jeden dzien pobytu na Teneryfie musze wypozyczyc auto i zwiedzic cala wyspe. Jesli on nie bedzie chcial to biore/zostawiam Pyze i jade.

A moze u mnie spotkanko zorganizujemy. Trzy chetne juz sa:-):-D. Spac bedzie gdzie, cos ugotujemy, zrobimy grilla w ogrodzie.
 
ja to generalnie kocham góry, samo przebywanie w górach mnie odstresowuje, uspokaja, ale ostatnio marzy mi się właśnie Anglia - strasznie chciałabym w ogóle posłuchać angielskiego w Anglii i sprawdzić czy cokolwiek zrozumiem, hehe, zakupy, a poza tym strasznie chciałabym poczuć JAK SIę LECI SAMOLOTEM;-);-);-):tak::-D
 
Hej !
Ja dzis juz po fryzjerze, nareszcie. Manka zostala pod opieka Pawla Kate i polecialam. Normalnie od razu lepiej. Wielka buzi dla Pawla:-).
Ja gor niecierpie. Patrzec owszem, ale latac po nich to nie dla mnie.
Wole wszystko gdzie jest woda i ciepelko. Ale w tym roku to na zaden wyjazd sie nie szykuje. Szczegolnie, ze powoli dojrzewam do otworzenia gabinetu tu u siebie. Moze na jesien by sie udalo.

A propos streszczenia to co sie dzieje z Kasu? Ktos cos wie?
 
u nas gicior
jade dzisiaj z frend i Fabiankiem na badania genetyczne do łodzi
bo dawca nie wierzy, że to jego Dzidziuś
heh....:confused2:

za oknem śnieżyca jak nie wiem:szok:

Mapet coś marudzi chyba zębów ciąg dalszy

miłego dnia kobietki muaa:sorry:

łoł Dita jak zwykle w streszczeniach mnie pomineła...hehehe:rofl2:
 
reklama
pawel ma cos wspolnego z moim starym :tak:

a ja siedze na kanapie z moja znajoma ktora wpadla do mnie
i nabijamy sie jakie z nas idiotki
kazda siedzi ze swoim laptopem na kolanach i cos stuka :-p

maja szymon przywiozl dla naszych znajomych iphony ze stanow
i jak dla mnie porazka
znaczy sie jeden wielki bajer
dla mnie za delikatny, ja wrzucam telefon zawsze do torebki i heja
a mam ipoda wiec na muzie mi nie zalezy
z netu korzystam w kompie
generalnie fajny bajer ale zupelnie nie dla mnie i troche malo praktyczny przy dzieciach etc

sa raa kolesie co nie wierza to jak dla mnie do kastracji :baffled:

ja sie wybieram na shopping spree do NY :-p:-p:-p
tylko musze nabyc wize i zostawic bachoros u babci
a potem hulaj dusza piekla nie ma :rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry