reklama

mamusie grudniowe:)

jeju, nonek, jak ja ci wspolczuje.. mi tez nieraz cos wlezie w krzyz czy biodro (w ciazy w sensie, uroki :sorry2:) i kijowo boli.. a ciebie pewnie tysiac razy mocniej.. bidulo nasza! i jeszcze dom na twojej glowie..

maja, wspolczuje nieudanej imprezki :-( tym bardziej, ze tak sie cieszylas..

dita, nieraz tez sie zastanawiam nad tym, co trzeba zrobic, by sie rozwiezc i dostac dobre alimenty ;-) na siebie i dzieci :cool2: dzis np. o tym tez myslalam, hehe ;-) ps. laski,napisalam mu dluuuuuugi, precyzyjny i dosadny list, ciekawe, co on na to :-D pewnie wieczorem poznym pogadamy, bo zaraz jego tata na mecz przylazi. zyc nie umierac :crazy:
a za prace trzymam kciuki, i za nie-akwizycje tez.

a moje niunki dzis, mimo zastrzykow, o 15 mialo totalny zjazd... normalnie rozpalony jak nie wiem, plakal non stop, udalo mi sie zmierzyc do 38,6, bo tak sie wiercil.. jak dlugo mozna dawac p/goraczkowe????? on od soboty dostaje, na zmiane nurofen w czopkach i panadol... no masakra.. sob/niedz dostawal co 4-6h, a od wczoraj 2-3 razy na dobe...
zastrzyki tez mocno bola, strasznie ryczy, to wiem.. bo na szczepieniu nie placze nigdy..
no i nie chce pic zasranych elektrolitow, fak :angry: ani lyka, mimo ze przyrzadzam mu na slodko. ech. moze do mleka w nocy dodam. czy tego nie mozna bylo zrobic lepszego w smaku!??? :crazy: wymyslili czosnek bez aromatu, a nie moga zwyklych mineralow i witamin podac w nieslono-slodkiej formie!?
hipp ORS200 tez tylko w nocy lyka, dzis nie chcial nawet z lyzeczki ode mnie, nic. bu. ale zjadl troche kaszki rano, banana, pare paluszkow i flipsow, no i ten nieszczesny serek homo, o ktory wyl, jak zobaczyl.. co zrobic :-D sterroryzowana przez dziecie ;-)
dobra, bo moge o nim w nieskonczonosc ;-)
 
reklama
Aenye Jak Filip nie ma apetytu, to nie karm go na sile. Organizm widocznie teraz nie potzrebuje, walczy z jakas infekcja i na to potrzebuje energii, a nie na trawienie. Jak tylko poczuje sie lepiej, wroci Fifolkowi apetyt. Albo inaczej, jak wroci mu apetyt to znaczy, ze wraca do zdrowia. Z czopkami to nie wiem ile mozna. Mysle, ze do okolo tygodnia na pewno.
 
No wiec Dorota z mezem i dzieci dali rade nas dzis odwiedzic!! Powiem Wam jedno, czulam sie jakbym znala je od zawsze i w ogole super bylo, dzieci bardzo pogodne, otwarte, wbiegly nam na chate jak szalone i od razu sie zajely zabawkami Agatki, a ta stala jak wryta heheh ale sie rozkrecila i dolaczyla do nich ;) super bylo, zapowiada sie ze w weekendzik do nich pojedziemy i pobedziemy razem, Ewa istna ksiezniczka ;) a Dawidek hoh niezle z niego licho czuje ze da im popalic bo ma charakterek,, moj J po wizycie stwierdzil ze wczesniej mial mieszane uczucia co do adopcji, bal sie ze nie da rady tak pokochac adoptowanych dzieci jak wlasnych, ale juz teraz wie jak bardzo sie mylil
 
witam wieczornie

ja po latino, zaraz pod prysznic lece

aenye przeciwgoraczkowe dajesz dopoki jest goraczka

elektrolitow moja w ogole nie chiciala pic, nawet tego niby to bananowego orsalitu, jest jescze floridral (nie wiem czy obecnie dostepny, bo jakies braki w hurtowniach byly, ale mozesz spytac w aptece), niby tez bananowy, moze to lepsze w samku, ja nie probowalam, nie wiem

dawaj mu duzo pic, to najwazniejsze, a jedzeniem sie tak bardzo nie przejmuj tak jak nonek napisala

a niech pije to co chce, u mnie Hanka tylko wody smakowe albo soczki z woda,

przy tym rzyganku, to dawalam jej wode smakowa

pozdrawiam, pa
 
Agaton-fajna sprawa z ta adopcja.Podziwiam takich ludzi ktorzy sie na to decyduja.Ja nie wiem czy potrafilabym.
Aenye-wspolczuje choroby Filipka.Wiem co czujesz.Ja Julke tez mam chora.Tydzien dostawala antybiotyk ale okazalo sie ze nie pomogl i wszystko zaczelo sie od nowa lacznie z goraczka 39.Teraz 3 dni dostaje inny ale wywalilo jej na brzuchu jakas wysypke i moze to byc uczulenie na antybiotyk.Ale jak jej go odstawie to moze choroba znow wrocic i kolo sie zamyka.
 
współczuję wszystkich choróbsk:no: zyczę zdrówka!
U nas odpukać wszyscy zdrowi. Filip daawno nam nie chorował i bardzo sie cieszę. Podaję mu odpowiednie dawki witaminowe i mysle że to dzieki temu:tak: a teraz to dużo owoców wsuwa nam:happy:
 
reklama
I ja się witam:-)
pisałam cosik rano, ale widze ze posta nima:-(
melduję, że żyjemy, że wsio OK

Dita - to jednak masz ta pracę??? bo skoro lecisz na Kretę, to o co chodzi?

Lecę Was poczytać i spadam spać
Buziaki:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry