reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
U mnie na szczęście śniegu nie ma, za to Piotruś daje się we znaki. Otóż dostał od dziadków huśtawkę. Generalnie siedziałby w niej cały dzień. Ogólnie jak się go wyjmie to jest mega histeria. Na huśtawce siedzi minimum 1,5 godziny ciągiem. Wczoraj przed spaniem dostał filmu na hustawkę - a rodzice nie dali - darł się jak opętany 20 minut, normalnie jakby ze skóry go obdzierali. :szok: Szok, dziecka nie poznaję :szok:
 
u nas hustawka sluzy tylko do usypiania, inaczej nie zasnie

i nie wiem o co mu chodzi, nie chce jesc, jak mu podalam mleko mial odruch wymiotny, potem przysunelam lyzeczke z kasza to tak nim rzucalo az zwymiotowal,
a krakersy zjad bez problemu :baffled:
 
Hehe Kasia dobrez ta hustawka.

Ja wyprawilam M na lotnisko. I spokoj przez trzy dni hehe.
Dzis impreza z okazji jutrzejszych imienin. Pewnie sie spijemy bo same baby beda.

Jak dojde do ladu z moim nowym telefonem to pokaze Wam jak wczoraj u nas snieznie bylo.
 
"Radiowozy jeżdżące po mieście przez megafony informują mieszkańców o sytuacji i proszą, by jeśli nie muszą, nie wychodzili z domów."
heheh dobre, ale maja jazde w szczecinie
wlasnie wyszlam z domu po chleb i utonęlam w sniegu, na pewno jak sie to roztopi beda mini powodzie, fak, nie da sie z domu wyjsc a musze na poczte isc
 
moj tez ostatnio tylko przez sen mleko. inaczej w ogole zapomnij.

ale najwazniejsze - nunus dzisiaj super :-D normalnie nowe dziecko. spal ladnie do 3.30, od tej pory co pol godziny wybudzal sie, ale na sekundke. ja nie pospalam, ale generalnie kimalismy do 8, az obudzila nas pielegniarka :rofl2: zastrzyk bolesny bardzo, niuniek strasznie placzulil :-(
no ale licze, ze zejdzie mu wsio, dzis juz lepiej oddycha, gorzej, ze nos znowu na maksa zawalony, wiec tylko buzia idzie mu sie dotleniac.. ehhh.
no i zjadl dzis na wlasne zyczenie kaszke - co prawda z tych na dobranoc i 3/4 sloika, co mialam otwarte od wczoraj.. zjadlby wiecej, ale jak zaczelam dorabiac to mi juz zwial z fotelika i nie chcial wiecej nic.. no ale i tak super :-)

ale przez sen dalam mu ten hipp ors200, troche dodalam mleka (tak lekarz radzil) i wypil 3/4, wiec tez niezle :-)

nieistotna
, u nas tak bylo jakis czas temu. masakren. wspolczuje poczty..

kasia
, super z hustawka :-) dziecko masz z glowy ;-) moj dotychczas sredniawka na bujanie, 2 minuty siedzi i wyje. znaczy my nie mamy, u znajomych tak jest, moze to stad, ze nie zna dobrze..

ja od rana klotnia z D.. no szok.. tak mnie - i w ogole nasza rodzinke mala cala - podsumowal, ze nic, tylko sie zalamac.. ma troche racji, niestety, ale z drugiej - widzi tylko czubek wlasnego nosa.. wlasne plany.. i jest tak szalenie krotkowzroczny.. a ja nie umiem z nim rozmawiac, ni chooj.. jak zaczyna krzyczec (znaczy: "nie krzyczec, tylko mowic podniesionym glosem, jak zawsze, gdy jest nerwowy"), to ja wymiekam.. nie umiem, ryczec mi sie chce od razu, a przeciez nie pokaze mu tego.. no i chooj.. siedze jak mysz pod miotla.
no comments, pliz, tak sie tylko wygadalam.

no i dzien dobry, mglisty.. :dry:
 
reklama
a ku ku

no po prostu pogoda mnie zabije:-(

kasia ja mam darcie i rzut na podloge u Heleny juz od jakiegos czasu:dry:

mysle ze to powoli sie bedzie rozkrecac, dzieci sie robia coraz starsze poznaja swoje mozliwosci, tak sie u hanki zaczelo (tylko chyba troche pozniej) i sie ciagnie i ciagnie:-p

nieistotna albo mu cos zaszkodzilo, albo to ten syfny wirus co moje dziewczyny mialy, a potem my, rzyganko przez 2 dni, bez biegunki, rewelacja
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry